wolfy napisał(a):

To nie jest problem ligi, tylko właściciela. Zaraz po przyjściu Dana zwolniono Mielcarskiego, zaraz potem zaczęto pod nim kopać dołki: za kulisami i medialnie. Kochane tutaj "Weszło" robiło z niego debila, podczas gdy idolem był Dariusz W. Wypisz, wymaluj: historia z Maaskantem.
Petrescu poradził sobie wszędzie tam, gdzie miał poparcie, gdzie stworzono mu warunki. Nie jest tak jak twierdzisz, że u nas się nie dało. Po prostu właścicielowi brakuje pomysłu na futbol i chęci oczyszczenia klubu z patologii.
Jesteś zabawny porównując szambonurków z pływakiem. Fakt, nasi trenerzy mają niesamowite doświadczenie w poruszaniu się w ekstraklasowym bagnie. Na tobie robi to wrażenie. U mnie budzi politowanie.
|
Nie, to nie robi na mnie wrażenia. Po prostu wiem, że Wisła będzie grała w Ekstraklasie i potrzebujemy ludzi, którzy będą sobie radzili właśnie w tej lidze, a trenerzy, którzy nie będą potrafili odnieść sukcesu w Polsce, choćby ogólnie byli świetni, nie są nam potrzebni.
Jeśli chcesz się trzymać porównania z bagnem, to zauważ, że jesteśmy na nie skazani i potrzebujemy kogoś, kto w tym bagnie wygra zawody pływackie, a nie pięknie pójdzie na dno.
Petrescu dawał radę wszędzie tam gdzie stworzono mu odpowiednie warunki? Fajnie, tylko że jak wyżej opisywałem, to nie są warunki, które da się odtworzyć w Wiśle. U nas od wielu lat nikt takich nie miał i pewnie przez wiele lat nikt mieć nie będzie.
Pod Petrescu nikt nie kopał dołków. To co go pogrążało, nazywa się "wyniki". Weszło w 2006 robiło z niego debila? Tak, szczególnie, że powstało w maju 2008...
Dan sam dostarczał materiału prześmiewcom koncentrując swoje wypowiedzi na Legii, zamiast na swoim zespole. Nikt nie musiał robić z niego debila. Wystarczyło go cytować.