Zgadza się!
Wobec poprzednich definicji prawdy formułowane były róznorakie zarzuty: Arystotelesowska definicja odwoływała się do zgodności myśli z rzeczywistością, ale trudno ją rozstrzygnąć, wg koherencyjnej definicji prawdy każda konsekwentna bajka może za prawde uchodzić itd itp. Powstała pewna modyfikacja definicji Arystotelesa, brzmiąca: "zdanie jest prawdziwe, jeżeli jest tak, jak to zdanie głosi". Przy niej powstał problem - paradoks kłamcy - jak osądzić prawdziwość zdania "to zdanie jest fałszywe"?
Dopiero Tarski w 1933 uszczegółowił tą definicję. Wykorzystał on metajęzyk (tak, o to w rebusie chodziło) - twór, który zawiera język w którym formułowane są zdania albo jego przekład, ale też nazwy własne języka i odpowiedni aparat logiczny. Tym samym wykluczył wszystkie zdania mówiące o swojej prawdziwości.
Według niego
Dowolne zdanie języka przedmiotowego "p" jest prawdziwe wtedy i tylko wtedy gdy p.
Co do podpowiedzi:
rebus się wyjaśnił - metajęzyk
namiestnik i miejsce wygłoszenia - również znane
"Osoba ta ma coś wspólnego z powiększeniem objętości marmurowego postumentu z zachowaniem jego kształtu - bez dodawania ani drobiny kamienia." - dla chętnych - paradoks Banacha-Tarskiego
Owa księga to oczywiścia Biblia która ma 73 części, zaś Tarski żył 9 lat dłużej - czyli 82.
Chyba przekombinowałem z zagmatwaniem

Ale piotrek06 - gratulacje, jedziesz dalej.