|
[QUOTE=1q2;1251581]
Można też narzekać, co czynimy ale tak na prawdę największym problemem jest to iż nikt do żadnego klubu nie chce wejść z na prawdę potężnymi pieniędzmi.Są ludzie, wydawało by się bogaci(Cupiał,Wojciechowski,Solorz,Krauze, iti) ale oni wcale nie mają zamiaru zaszaleć ani w stylu Abramowicza czyli nie liczę się w ogóle z kosztami, ani w stylu ogromnej inwestycji która będzie się spłacała za kilka/kilkanaście lat.
1q2 - no wiesz Abramowicz, to jest akurat nienajlepszy przykład, bo zupełnie nie racjonalny. To nie żaden biznesmen, który doszedł do majątku ciężką pracą, genialnymi pomysłami, które sprzedały się rynkowo i doprowadziły go do fortuny. To obrzydliwy z moralnego punktu widzenia przypadek klasycznego złodzieja, który przy pomocy kolesiów z Kremla i pod egidą KGB, uwłaszczył się na państwowym majątku, kosztem dymanego głupiego narodu rosyjskiego.
To tak jakby Tusk ze spółką, komuś za darmochę oddali kontrolę nad KGHM-em, ORLEN-em, LOTOS-em etc. Ktoś kto bogaci się w ten sposób ma inną percepcję i coś co łatwo przyszło (i ma kryminalne tło) wydaje się też niekoniecznie z rozwagą.
Podobnie można popatrzeć na różnych szejków (MC) wywodzących sie z ustrojów o strukturze wręcz feudalnej (niewolniczej).
Cupiał czy Wojciechowski to inna bajka binzesowa (zbudowali firmy od zera, mają jakieś produkty, know how). Solorz i Krauze to już częściowo klimaty bliższe Abramowiczowi (choć oczywiście nie ta skala). Pomijam to co teraz robi Solorz, ale jego droga do tego co ma nie jest zbyt chwalebna (gdyby nie słabość organów ścigania i wymiaru sprawidliwości w latach 90-tych, posiedziałby sobie dłużej niż to miało miejsce). Krauze z kolei to jeden z czołowych szabrowników instytucji typu ZUS. To jemu i kolesiom z kliki niech dziękuje naród za wiek emerytalny 67, głodowe emerytury, kasowane renty etc....
Dlatego ja wolę, żeby Wisła była zdrowym organizmem - potrafiącym się samobilansować, niż zabawką w rękach oligarchów, których model biznesowy opiera się na kulawych fundamentach.
Potrzebujemy zatem kreatywnych konstruktorów potęgi klubu, a nie kapitału do zmarnotrawienia na jakiichś daremnych kopaczy. Ja myślę, że jakby Cupiał zobaczyłby, że jakaś droga, którą zmierzamy prowadzi w dobrym kierunku, to nie szczędziłby środków do zainwestowania. Problem w tym, że on już jest w WIśle prawie 15 lat i przez ten czas napatrzył się na bajkopisarzy, którzy traktują go jak studnię bez dna, a później okazuje się, że są kiepskimi improwizatorami działającymi na zasadzie "zobaczymy jak to będzie"..... W Polsce za autorytety w futbolu uchodzą gadające gowy, które mędrkują w mediach i pozują na nowoczesnych menedżerów, a praktyka jest od tego oddalona o lata świetlne. Stare pokolenie (które opisywał Iwan) jest stracone dla świata, przesiąknięte patologiią. A młodsze ? Taki np. Wieszczycki dostał stery w jego ŁKS-ie i co osiągnął ? Kompromitacja! Że też nie wstydził się po tym wrócić do C+ i dalej strugać madralę. Mielcarski ? Co on osiągnął ? Ja bym się bał takim ludziom powierzyć warzywniak, a co dopiero się dziwić Cupiałowi, że nie ma z kim budować wielkiej Wisły, funkcjonującej w realiach kilkudziesięciomilionowych budżetów.
|