tas de fleia napisał(a):

|
Stulić to możesz co chcesz a pysk to szanuj. I szanuj tych co coś dla tego klubu zrobili w porównaniu do innych.
|
Nie będę bawił się w przepychanki słowne, bo nie dam się sprowokować.
Problem w tym, mój drogi, że Zieńczuk zawsze zawodził. Zawodził, podobnie jak Brożki(o Głowackim nie napiszę, bo jego jedynego jestem w stanie w Wiśle przełknąć) w europejskich pucharach(jeśli nie pamiętasz, przypomnij sobie pierwszą połowę meczu z Panathinaikosem, miał 4 akcje lewym skrzydłem, które śmiało mogły zakończyć się bramką). Stąd też nie widzę ich w nowej Wiśle kompletnie. Jaka by ona nie była. Za co oni, pytam się mają grać? Za to, że dali Wiśle tych parę MP?
Zieńczuk miał dobry sezon w Ruchu? Co z tego pytam się - przyszły może być gorszy, będzie siedział na ławie i nic nie robił. Cokolwiek by ktokolwiek napisał - dla Zieńczuka mówię stanowcze nie. Teraz klub powinien zmienić się na dobre - jest nowy stadion, trzeba jakoś nauczyć się na nim zarabiać. To czysta gotówka. Dlatego, choćby nie wiadomo ile dał Wiśle w przyszłym sezonie, miał tyle asyst i bramek ile w tym, to jego czas już się kończy. I nie ma nowej Wisły dla Zieńczuka. Jeśli on ma być tylko uzupełnieniem kadry, to wolę kogoś młodego na skrzydło na ławkę rezerwowych. Zespół trzeba totalnie odnowić i myśleć o przyszłości, a nie doraźnie w pogoni za sukcesem. Co nam da kolejne MP? Natenczas nic. Drużyna musi być teraz budowana długofalowo, by dopiero po 2-3 latach zdobyć MP, ale ze składem stabilnym, względnie młodym, nastawionym na sukces w pucharach.
Piłkarze, którzy coś temu klubowi dali, to przede wszystkim Ci, którzy grali w pamiętnym sezonie 2002/2003 - wówczas mieliśmy najlepszą jedenastkę w historii Telefoniki w Wiśle - to był wymierny sukces w pucharach.