|
Przede wszystkim za niedługo, a dokładniej od sezonu 2014/2015 (sprawozdania finansowe będą sprawdzane od tego sezonu), wszystkie kluby grające w pucharach muszą spełniać warunki Financial Fair Play. W gruncie rzeczy chodzi o to, że klub ma mieć zbilansowany budżet. Co prawda, na niektóre wydatki ponad stan UEFA przymyka oko, ale nie na testy, tylko inwestycje w infrastrukturę, czyli akademię piłkarską. Może też pozwolić na pokrycie strat z pieniędzy właściciela, ale wtedy, gdy ten wkład będzie systematycznie zmniejszany. To będzie okres przejściowy.
Dlatego klub powinien jak najszybciej zwiększać przychody, czyli zyski z dnia meczowego, pieniądze z TV, oraz działalność komercyjną.
To pierwsze rzecz jasna jest uzależnione od frekwencji. W gestii klubu będzie jej zwiększenie. Czyli trzeba tworzyć pozytywną atmosferę wokół klubu, utrzymywać niskie ceny biletów, zachęcać do przyjścia.
Pieniądze z TV to w tym sezonie tylko forsa z C+, dzięki 7 miejscu znacznie niższa niż ostatnio.
Działalność komercyjna to wszelkiej maści sponsorzy, pieniądze z muzeum klubowego, sklepiku, itd. Bez komentarza.
Dodatkowo znajdujemy się teraz na zakręcie. Drużynę pożegna sporo zawodników, ze szkółki piłkarskiej nie ma dopływu piłkarzy. Musimy zdać się na transfery, które przy słabej sytuacji finansowej będą nie lada wyzwaniem.
Cóż więc trzeba zrobić?
Nie ma co się powtarzać, akademia piłkarska to mus, żeby uniknąć w przyszłości sytuacji, gdy będzie trzeba szukać po całym świecie piłkarzy niezaznajomionych z systemem gry Wisły. Wszystko po to, by w ogóle miał kto grać.
Moim zdaniem jednak najważniejsze będzie pozyskanie sponsorów i zwiększenie frekwencji. Podstawowe inwestycje w sklepik klubowy z "prawdziwego zdarzenia" oraz w muzeum pozwolą również podnieść wpływy z działalności komercyjnej.
Jeśli zaś chodzi o najpotrzebniejsze inwestycję w infrastrukturę, to na pierwszym miejscu stawiałbym- co za zaskoczenie - bazę treningową. Probierz wypowiadał się w mediach, że ma mało czasu na trening, cały czas grają spotkania. Nie jest to jednak kwestia czasu, ale tego, że dysponuje on tylko jednym boiskiem. Gdyby miał nawet dwa, to najpierw na jednym ćwiczyłby atak pozycyjny, a potem na drugim gierkę treningową na małe boiska (chodzi o zachowanie odpowiedniej intensywności treningu - krótkie przerwy - szybkie przejście na drugą płytę). W ten sposób drużyna może lepiej przygotować się do meczu. Dodajmy, że z uwagi na to, że zawodnicy mogą nie reprezentować poziomu, który z automatu uprawniałby ich do bycia faworytem w wyścigu o MP, dobre przygotowanie do meczu, może okazać się kluczowe.
|