fialo napisał(a):

|
Ale też nie zamierzam popadać w histerię jak kilka osób tu zgromadzonych i oceniać pracy, a właściwie jej początków pana JB przez to, że jacyś Latynosi wpadli na trening.
|
Mogłeś wtedy jeszcze nie kibicować Wiśle, ale Bednarz już u nas pracował. Testy ogórów to jedna z tych rzeczy przez które został zapamiętany. Inna to transfery w trakcie sezonu, co wiązało się z niepełną kadrą na zgrupowaniach (chociaż - z perspektywy czasu - nie było to problemem, bo ściągani przez niego zawodnicy to w większości leszcze i nie stanowili o sile zespołu).
Zieńczuk, Brożkowie, "Głowa", Baszczyński? Jestem za. Większy będzie z nich pożytek niż z ofiar losu testowanych przez Łysego.
EDIT: Widział ktoś trening z udziałem wyszukanych przez Bednarza perełek? Na zdjęciu jeden z nich wygląda jakby miał nadwagę...