Po prostu Wiślak napisał(a):

A to Holendrzy płacili komuś za testy? Testowali masowo zawodników do niczego się nie nadających? Płacili za transfery prowizje z pieniędzy klubowych niezgodne z regulaminem UEFA? Jaliens i Lamey nie przyczynili się do wielkiego sukcesu w Europie, spłacając się tym?
Wymień te tabuny graczy, których Valckx ściągał na testy, albo się zamknij, bo o kabaret dostatecznie mocno dba już Bednarz, Rogala i Zdzsiu K.
|
Wystarczy, że dał swoim dwóm kolegom kontakty powyżej 300 tys. euro (zwłaszcza Jaliensowi). Do tego wysoka kwota za podpisik na kontrakcie. Ciekawe, gdzie Lameya oglądano? Na starych kasetach sprzed kilku lat, bo przecież nie na boisku w Leicester - przez cały rok zagrał w czterech spotkaniach. Do tego kolejnym zawodnikom z drugich lig (Nunez, Biton) dał kontrakty takie jakie Głowacki, Baszczyński, czy inni prawdziwi piłkarze w Wiśle nigdy nie mogli mieć. Sukces w Europie? To był za Kasperczaka w sezonie 2002/2003. A tu jeden wielki fart - jak Chelsea miała w zdobyciu LM (analogia nasuwa się sama - świetny wynik w pucharach zamazuje fatalny sezon w lidze obydwu tych drużyn i poniesione spore wydatki na zakup nowych graczy). Gol Falla z Odense na 2:2 w Londynie zamazuje wielu oczy. Ciekawe, co by wszyscy eksperci pisali, gdyby Litex wygrał u siebie dwoma-trzema bramkami, bo na to miał realne szanse. Nie wspomnę o meczu w Nikozji i wyniku np. 7:1 dla Cypryjczyków, bo też realnie mogłoby tak być.
Najważniejsze, Bednarz ośmiesza Wisłę, ale przynajmniej jego wynalazki nie będą zarabiały po 300-400 tys. euro. Poza tym, temu całemu Ricardinho pewnie zapłacą za podróż samolotem w obie strony, do tego zakwaterowanie w hotelu i tyle. Za kilka dni będzie już w Brazylii i nie będzie jego tematu w Wiśle. O co tyle krzyku? Niektórzy tak się denerwują, jakby Bednarz mu dał pół miliona euro netto rocznego kontraktu, a Peralcie (jeśli on za tym stoi) drugie pół miliona.