Siwy_89 napisał(a):

PS. Geneza zakładu jest stronę wcześniej. Drozd zaczął wrzucać newsy, że rząd nie ma kasy i przerwie budowy. Ja odpowiadałem w ten sposób (post 11337): "Wszystkie inwestycje, które są realizowane, a jest ich mnóstwo, zostaną dokończone. Dokładnie 1400 km." i ""Cięcia dotyczą inwestycji, na które nie ogłoszono jeszcze przetargów (obwodnica Skawiny?) i w pewnym procencie na te, na które przetarg trwa (S7 w Krakowie). Budowa 1400 km dróg szybkiego ruchu jest niezagrożona, choć widziałem już w TV mapkę, na której wykreślona z planów rządowych była budowa odcinka, który pół roku temu oddano do użytku".
Wszystko czarno na białym. Ani słowa o Euro. Cały czas bredzenie Drozda o przerywaniu budów, bo w Gazecie Prawnej Drozd przeczytał, że nie ma kasy i Donald nie będzie płacił. Teraz, kiedy się okazało, że kasy na wszystkie budowane odcinki starczyło Drozd i Arapaho bedą bredzić, że przesunięcie terminu = przerwanie budowy.
Jednocześnie twierdząc, że PO to lemingi
|
Siwy nie ośmieszał byś się. To że nikt nie wspominał ze celem jest zdążyć na Euro wynikało jedynie z tego ze dla rozsądnego człowieka było to oczywiste. Okazuje się, że dla lemingów z PO wcale tak nie było. Dziś w sumie nikogo to nie dziwi bo po pięciu latach rządów bandy cudaka każdy debilizm z ich strony wydaje się prawdopodobny. Zwyczajnie bardziej niepozbieranej ślamazarnej i nieodpowiedzialnej władzy nie było w Polsce nigdy. 100 km odcinek z Łodzi do Warszawy wydawałoby sie ze kluczowy podzielili na pięć niezależnych, a i tak przez pięć lat nie dali rady go wybudować. Co tu więcej dodawać. Siwemu nie robi różnicy rok poślizgu. Bo niby dlaczego, a niech będzie 10 lat poślizgu, ważne że zakładu nie przegrał. Problemów z płatnościami Siwy nie widzi choć podwykonawcy którzy uwierzyli rudemu właśnie bankrutują. Cena kilometra jest dwa razy droższa niż w Niemczech ale Siwemu to nie przeszkadza bo przecież nie jest kilka razy droższa.
Dla Siwego przesunięcie terminu nie jest równoznaczne z przerwaniem budowy, bo to tylko zenek będzie taczkami wolniej jeździł i dlatego termin się przesunie.

A tak robota idzie pełną parą.