zgrybus napisał(a):

A po co ma go znac aby cos takiego mowic? Inteligenty pilkarz --> mysli na boisku , rozglada sie , szuka dobrego zagrania . Troszke rusz glowka
|
Mhm... no tak. Na tle Kirma i Garguły to wielu piłkarzy będzie wyglądało na "inteligentnych". Widać, że jak ktoś gra kiepsko i brakuje argumentów "za" to wtedy można z dupy wyciągnąć "inteligencje". Bo to argument z dupy. Pod inteligencją kryją takie mądre pojęcia jak: rozgląda się, szuka dobrego podania. Nieważne, że efektu z tego praktycznie żadnego no ale... przecież szukał dobrego zagrania. A to, że wyszło złe zagranie to nieważne. I to, że praktycznie zawsze wychodzi złe zgranie to też nieważne. Bo przecież się rozglądał i szukał dobrego. Jest inteligentny. Retoryka całkiem zgrabna ale ja jej nie kupuje.
PS. "Myśli na boisku" jest najlepsze... czyli co? Krzyżówki rozwiązuję? W ekstraklasie tak jak w La lidze trzeba myśleć? Ja myślałem, że polskiej lidze to trzeba przede wszystkim zapierd***ć. No ale jeśli sił jest na 40 minut to pozostaje faktycznie główkowanie... przede wszystkim jak tu dotrwać do zmiany.
murray napisał(a):

|
Zawodnik widzi możliwość dobrego podania, zagrania wtedy, kiedy może i chce tam zagrać. Nie ma tak, że np. Wilk widzi Genkowa 70 metrów od siebie, wie jak zagrać, ale tego nie potrafi. Umiejętność dostrzegania, czy tzw. inteligencja na boisku jest ściśle powiązana z umiejętnościami piłkarskimi
|
Wow, świetny post. Dokładnie tak samo to widzę. Taki Iliev ma więc bardzo ograniczoną inteligencje boiskową ale i tak wypada całkiem nieźle przy Wilku, który tej inteligencji nie posiada w ogóle.