|
Jaliens przecież i tak nie pogra. Przesiedzi sezon w Klubie Kokosa i sobie pójdzie kopać na jakieś zadupie. Zostaje Chavez, Bunoza i Czekaj. Do tego przyjdzie Głowacki. Uryga to defensywny pomocnik (inna sprawa, że mógłby być takim naszym Hummelsem).
No i teraz: Chavez może odejść, a Głowacki, Czekaj i Bunoza są podatni na kontuzję, a ostatnia dwójka dodatkowo nieopierzona (chociaż śmiesznie to brzmi, bo przecież Gordan ma 24 lata). Krótko mówiąc przydałby się dobry obrońca żeby grać z Głowackim, bądź kierować defensywą pod jego nieobecność. Jeżeli będziemy grać środkiem obrony Czekaj - Bunoza to musimy liczyć, że napastnicy rywali będą się tarzali ze śmiechu z koordynacji Michała albo wraz z Gordanem będą szukać jego nogi.
|