Szpen napisał(a):

była fama, że Sawicka może kręcić na boku różne sprawy, więc się do niej dobrali. Została skazana, słusznie zresztą, za podpuchę. Nie byłoby agenta Tomka i całej sprawy, gdyby nie było o niej wiadomo, że lubi kręcić. Sprowokowali intrygę, dała się na nią nabrać i poległa. Słuszny wyrok i nie ma co tu o tym dyskutować.
Co innego cała otoczka sprawy. Można polemizować kto na niej politycznie stracił. Czy PiS czy PO. PiS odpalił bombę tuż przed wyborami, myśląc, że skompromituje PO. Z kolei PO zagrała na tym, jak to PiS tylko wietrzy spiski i ściga ludzi.
Kto wygrał wybory wszyscy wiemy.
|
Szpeniu - gdyby Sawicka nie chciała kombinowac - nikt by żadnej "intrygi" nie knuł czy nie prowokował. Zresztą w tej sprawie mogli polec znacznie ważniejsi posłowie PO - Biernacki czy J. Wałęsa - żaden z nich nie skorzystał z propozycji Sawickiej, co tylko dobrze o nich świadczy.....