Szpen napisał(a):

za dużą brodę do tego przyrabiasz.
PO w porównaniu z PiS umie takie kwiatki wykorzystywać. PiS mógł wiele spraw wyciągnąć PO, ale nie był w stanie tego zrobić, nie umieli tego. A jak już robili, to od dupy strony i więcej zyskiwała PO niż PiS.
|
Uważam że przykładam do tego właścią
"brodę" natomiast Ty prawdopodobnie nie doceniasz znaczenia analizy którą sam przeprowadziłeś. Kolega FraMat odniósł się do jednego z fragmentów Twojego wpisu. Ja pozwolę sobie zwrócić Ci uwagę na inny.
Zastanawia mnie mianowicie że uważasz że przyczyna zjawiska o którym piszesz jest to ze
"PiS nie umie wykorzystać takich kwiatków" ? Nie zauważasz przy tym ogromnej dysproporcji w dostepie do mediów obu ugrupowań. I mam graniczace z pewnościa przekonanie że to własnie to jest główną przyczyną zjawiska o którym piszesz: ze złodziejki robi się "uwiedzioną" a z fanatyka zabijającego działacza PiS "chorego psychicznie". Dla odmiany: ze zdania w książce JK robi się atak na Niemcy tudzież z łapania złodziejów "państwo policyjne". Mając poparcie mediów jesteś w stanie przepchnąć każdą bzdurę i wyolbrzymić każdą pierdołę.
A właściwe pytanie brzmi: dlaczego media w sposób tak mocny popierają PO. I moja odpowiedź jest bardzo prosta ponieważ media w Polsce są kontrolowane przez byłe służby (Walter, Wejhert, Solorz) które żerują na "układzie". Każdy kto spóbuje go naruszyć (a JK próbował) z założenia stanie się wrogiem publicznym numer jeden. Z drugiej strony uważam że te chore ubeckie układy są największym problemem tego kraju (taka jest geneza: korupcji, nepotyzmu,afer i nieefektywności gospodarczej i politycznej które zżeraja ten kraj). I teraz: Tusk mając wybór czy pójść w 2005 razem z PiS aby urwać łeb tej hydrze (a póżniejsze zdarzenia wskazuja że było to możliwe) czy pójść razem z ubecją na wykończenie PiS wybrał to drugie. I stał się zwykłą marionetką w ich rękach. Narobil tyle głupot i przekrętów że zwyczjanie wisi "u klamki" TVN i Polsatów. W przypadku "przestawienia wajchy" znika w ciągu trzech miesięcy. I to drogi Szpenio nie jest polityka tylko zwykłą sprzedajność. Albo inaczej: jest to "polityka" którą uprawiała Targowica.