cpc napisał(a):

Panowie, czy orientujecie się czy w 92 roku (upadek ZSRR) istniała szansa (na gruncie prawa międzynarodowego) na odzyskanie Kresów lub przynajmniej Lwowa, który o ile wiem początkowo po wojnie miał być w granicach PRL? Z góry dzięki za odpowiedź.
Swoją drogą powinniśmy Lwów tak czy owak odzyskać, nawet poprzez stopniowy wykup i/lub odzyskiwanie pozostawionego menia polskiego.
|
Pisałem już wcześniej że na przelomie lat 80 i 90 tych pojawił się taki news że Jaruzelski otrzymał propozycję (za chiny nie pamiętam już czy od Gorbaczowa czy Jelcyna) zwrotu Wilna. News szybko znikł a pogłoski mówily że chodziło o jakiś deal.Można tylko podejrzewać że może szło o pozostawienie baz radzieckich.
Co do L i W to masz lekturę mojego sporu z wislakiem68. O ile w Wilnie,wileńskim i sołecznickim jest spora liczba Polaków to w lwowskim deportacje, mordy UP-owców, i prześladowania Polaków zrobiły swoje .Oba tereny są w zupelnie innej sytuacji.Ale ja piszę od początku o kierunku który z perfekcją stosuja Niemcy w stosunku do Śląska, myśląc z wieloletnim wyprzedzeniem. Nie ma akcji militarnych w stosunku do Polski ale kropla drąży skałę a tym wypadku drąży nas RAŚ . Żebyśmy sie tylko za 20 -30 lat nie obudzili z ręką w nocniku- bez Śląska i bez perspektyw w stosunku do Lwowa czy Wilna.A że w przyszłosci będą zmiany granic różnych państw to jest wiecej niż pewne. Wystarczy spojrzeć w przeszłosć żeby sobie uświadomić jak to czesto nastepuję. Jednoczesnie Polacy są wyjątko długo w dzisiejszych granicach i uważam że nas to trochę usypia a w tym czasie choćby podzielila się Jugosławia, Czechosłowacja, rozpadł się ZSRR, połączyły Niemcy, w kolejce czeka Szkocja, Hiszpania (z Katalonią i Krajem Basków) a od dawna Mołdawia rozmawia z Rumunią o połączeniu