AS82 napisał(a):

Kto odważnie "politykował" (dobre określenie ,bo polityką tego nazwać nie można) ? J.Kaczyński ,który "załatwił" Polsce embargo na mięso swoimi buńczucznymi wypowiedziami , czy L.Kaczyński ,który uprawiał rajdy samochodowe nocami na granicy rosyjsko-gruzińskiej ? Smoleńsk rzucił cień na relację polsko-rosyjskie ,ale to pierwszy raz za rządu Tuska , premier Rosji Putin przyznał w Katyniu ,że zamordowali polskich oficerów w 1940 roku a we wrześniu z okazji obchodów pamieci o wybuchu II WŚ przyznał ,że był pakt Ribbentrop-Mołotow ,może nie wiele ale jakieś pozytywne efekty takiej polityki było widać
Jesli chodzi o to kto by się miał odwagę sprawdzić w czasach rzeczywistej wojny ,to mam takie wrażenie ,że ci co się dziś "obwieszają" od stop do glów polskimi flagami , wycieraja sobie geby cały czas: narodem, patriotyzmem i ojczyzną w czasach opresji pierwsi by spierda*ali z pola bitwy ,albo by kolaborowali z wrogiem . Taki Jarek Kaczyński 20 lat po końcu PRLu ustawia po katach wszystkich mówiac kto był w ZOMO ,preżac sie na wielkiego opozycjoniste ,a pewnie jakby w ponurych latach 70tych zobaczył Zomowca na ulicy ktory by mu chciał zrobić krzywde to by sie w majty posrał
|
Tekst powyżej jest tak głupi że aż żal się do niego odnosić ale gwoli formalnego odniesienia sie do faktów:
1. Embargo na mięso załatwił nam nie J. Kaczyński tylko interesy FR z Unią. Wprowadzono je nie tylko dla Polski i nie tylko na mięso. Mam również nadzieję że z radością płacisz abstrakcyjne rachunki za gaz którymi kompensujesz Rosjanom zniesienie embarga. Taki deal jaki zrobił z Rosjanami Pawlak to JK mógł robić od razu. Ale myślał o całym kraju a nie o elektoracie PSL.
2. Te
"nocne rajdy samochodowe" jak je nazywasz pomogły uratować gruzińską niepodległość czyli coś o co Piłsudski (czyli ten który
sprawdził sie w czasach rzeczywistej wojny) starał sie bardzo mocno i za bardzo wysoką cenę (uważał że stworzenie wokół Rosji maksymalnej liczby niepodległych państw powstałych po upadku imperium carskiego jest najlepszą drogą do zapewnienia niepodległości Polski). Jeśli teraz piszesz z ironią o "nocnych rajdach" i jednocześnie twierdzisz że że to właśnie ci "nocni rajdowcy" kolaborowali by z wrogiem to jest to łagodnie mówiąc uderzająca niekonsekwencja.