|
Biorąc pod uwagę, w jak dziecinny sposób była czasami ogrywana nasza obrona, nie traktowałbym jednego "wyplucia" piłki przed siebie w wykonaniu Miśkiewicza jako wielkiej tragedii. Ocenianie jego przydatności po jednym sparingu, a właściwie po jednym filmiku wydaje się być jednak pewną przesadą. Niech gość pogra wszystkie 3 sparingi, w tym przynajmniej jeden niech zagra z podstawową linią obrony ( najlepiej z Podbeskidziem ) - wtedy będzie można powiedzieć coś więcej na jego temat.
|