Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
arti
Guest
 

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21129
Stary 16.05.2012, 17:02
qqq_b napisał(a):Wyświetl post
Zmniejszenie ligi do 10-12 zespołów oznaczałoby to, że w najwyższej klasie rozgrywkowej byłyby pewnie 2 zespoły z Warszawy, 1-2 z Łodzi, 5 ze Śląska, 1-2 z Krakowa i 1 z Wielkopolski i 1 z mniejszych miast ( Lubin, Kielce ). Czy jest to dobre? Na pewno nie. Nie można zamykać szansy innym klubom z innych miast ( jak Bydgoszcz, Szczecin, Gdynia ) do gry w ekstraklasie. Ekstraklasa musi się otworzyć na nowe miasta, aby te również mogły zasmakować gry w najwyższej klasie rozgrywkowej. Wejście do ekstraklasy Bydgoszczy, Szczecina, Nowego Sącza, Gliwic czy innych miast na pewno wniosło by troche świeżości. Polska jest za dużym krajem na lige 10-12 zespołową. Uważam, że liga powinna być 20 zespołowa. Byłoby 38 kolejek ( 8 więcej terminów niż teraz jest do znalezienia uważam ). Dodając do tego Puchar Polski ( który wymaga reformy. Faza grupowa + system pucharowy. W sumie aby dojść do finału trzeba by było zagrać 10-12 meczy. Zwiększenie funduszy i premii dla klubów za sukcesy w PP ) oraz ewentualną gre w europejskich pucharach wychodziłoby mniej więcej tak, że słabe zespoły z ligi grałyby w sezonie 40-44 mecze, a mocne kluby więcej niż 50 meczy. Uważam, że jest to najlepszy sposób.

Pomysł z play-offami doprowadziłby do tego, że mogłoby dojść do tego, że mistrz polski, który powiedzmy grałby na dodatek w finale PP i grałby na wiosne w europejskich pucharach musiałby rozegrać w sezonie ok 70 meczy ( 44 ligowe + 5-7 meczy w PP + 12-14 meczy w europejskich pucharach ). Czy to nie jest za dużo? Poza tym ... gdzie znajdziecie 14 wolnych terminów <lol>
Jest 16 drużyn i g.wniany poziom, nuda i nieudacznictwo aż piszczy, a Ty chcesz żeby było 20 ekip - czyli jeszcze więcej cierpienia. Nienadzwyczajna kasa z canalplus dzielona na 20, nie 16 tzn. więcej meczów = konieczność szerszych kadr, a mniej pieniędzy na te kadry czyli będzie jeszcze śmieszniej albo straszniej jak kto woli.
Co takiego wniesie ta Bydgoszcz, Sącz czy Gliwice? Groszem nie śmierdzą = w najlepszym razie 3-4 kolejne przeciętne, bezbarwne ekipy. W każdym sezonie 2 drużyny mogą awansować - niech wchodzą, niech pokażą co z nich za kozaki.
Zwiększenie funduszy i premii za PP - tylko kto miałby dać te pieniądze - kolejki chętnych nie widać...

A co do frekwencji to uważam podobnie jak m.in. studio, że na 1 miejscu decydują o tym wyniki i gra drużyny, potem ceny biletów, szeroko pojęte warunki oglądania (komfort oglądania na stadionie, owszem-bluzgi, ale też dojazd, parkingi, kible, catering). Poza tym - dobry wynik, dobra gra i emocje = mniej bluzgania, nieprawdaż?
Za Smudy1 czy Kasperczaka1 przypominam sobie głównie radość i pozytywne emocje z gry drużyny na trybunach. Bluzgi? Rzadziutko, prawie wcale.
Trudno o taką radość itp. podczas nędzy typu Wisła-PBB, Korona, Polonia itd. itp.
Co byście zrobili oglądając sztukę w teatrze gdzie połowa aktorów nie nauczyła się roli albo kompletnie nie potrafiła grać, co byście zrobili na koncercie gdyby muzycy byli zalani albo nie nastroili instrumentów...
Czy większym magnesem jest dobra rozrywka za którą trzeba coś tam zapłacić czy byle co za 5-10 złotych na co de facto szkoda czasu.
Oczywiście tj. tok myślenia tzw. pikników albo jeszcze mniej zaangażowanych od nich, ale ilu mamy ultrasów i ile miejsc na stadionie są w stanie wypełnić przekonaliśmy się już sporo razy.
Ostatnio edytowane przez arti : 16.05.2012 o godz. 17:11.
Odpowiedz cytując