|
Różnica jest np. taka, że Głowacki to obrońca i braki wydolnościowe może nadrobić dobrym ustawieniem itp. Napastnik, taki jak Żurawski, gdy traci swój najważniejszy atut - szybkość, już nie jest "sobą". Druga sprawa: gdzie grał Magic przed powrotem do Wisły, a gdzie Głowacki? Arek, jak był zdrowy, to miał miejsce w składzie Trabzonu i pykał nawet w Lidze Mistrzów. Ja jestem o niego spokojny, jeśli tylko będą omijać go kontuzje, to jeszcze parę sezonów pogra.
|