Wyświetl pojedynczy post
Elefant
Senior Member
 
Od: 08.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#55521
Stary 15.05.2012, 21:12
bonawentura napisał(a):Wyświetl post

Dla mnie, jako kibica, Wisła mogłaby grać padakę przez najbliższych kilka lat, ale gdyby była budowana szkółka przy tej okazji, rozbudowywany by był scouting - wszystko jednocześnie, to byłbym w stanie przeboleć 2-3 lata bez pucharów, ale z gwarancją solidnej drużyny w przyszłości. Legia i Lech już zaczynają nam odstawać i nie mówię tutaj o poziomie sportowym, bo ta odległość nie jest aż tak wielka, chodzi mi o pewne fundamenty generujące gwarancję stabilności Spółki Akcyjnej, że mamy zdolną młodzież, którą po 2-3 latach po przejściu do pierwszego zespołu możemy sprzedać i tak zbilansować ewentualne braki finansowe.
Święte słowa. Mam dokładnie tak samo. Należy patrzeć nieco dalej niż najbliższy sezon. Wcześniej czy później skończy się era Cupiała w Wiśle.
I co dalej ?
Jakim poza stadionem dysponujemy kapitałem na przyszłość ?

A póki co kroczymy od śmiesznosci do śmieszności.
Człowiek ewidentnie związany z Legią prezesem w Wiśle.
A kibice (niektórzy) zadowoleni, bo nie holender.
Śmieszne konferencja prasowe łysego, po których najlepiej byłoby rozwiązać drużynę.
Śmieszny klub biegaczy po błoniach. Jeszcze niedawno wszyscy tu drwili z klubu kokosa u śmiesznego Józia, teraz jest OK. Bo Jaliens. Ale jak Jaliens ratował nam dupe w derbach to też było OK.
Śmieszne skandowanie "postaw na młodych polaków". No to nowy prezes stawia. A to jakiś honduranin (co wyleciał chyba ostatnio z reprezentacji) a to podobno jakiś Ugo Ukah. Tak a propos, które to imie a które nazwisko ? No i Dudu i Bruno podobno ? Co by się młodzież krakowska miała z kim identyfikować.
Śmieszne gadanie o zawodnikach głodnych sukcesów.
No to mamy Głowackiego (nic do niego nie mam, ale pewnie będzie głównie absorbował sztab szkoleniowy) i braci Brożków na tapecie. Ci dwaj ostatni potrafili przejść koło kilku meczów z rzędu, tacy byli głodni sukcesów (czemu ja muszę mieć taką dobrą pamieć ?)

Wsjo eto było by smieszno, kogda by nie było tak grustno.

Póki co jest śmiesznie. Ale z całościową oceną polityki transferowej poczekam do końca okienka. Bo opowieści na forum to jedno a rzeczywistość to drugie. Juz nie tacy jak ten honduranin byli w samolocie, ba widziano ich na Balicach, a z drugiej strony miłe niepodzianki też bywały.
A może akurat coś się trafi. Jak ślepej kurze...Nadzieja jak wiadomo umiera ostatnia.
Odpowiedz cytując