|
Czy tylko ja chciałbym, żeby ktoś w tym kraju na wzór niemiecki stworzył regulacje w kontekście struktury własnościowej spółek zarządzających klubem piłkarskim?
Tam jest tzw. prawo "50% +1", czyli klub (którego członkami są kibice opłacający składki) ma większość głosów w spółce akcyjnej. Przez to nie ma sytuacji, że przychodzi byle kto z furą pieniędzy i robi sobie prywatny folwark z klubu piłkarskiego.
Przenosząc na nasze warunki, większościowym akcjonariuszem Wisła Kraków SA byłby TS, a potem na przykład lokalne firmy, indywidualni akcjonariusze.
Jestem zdania, że klub piłkarski powinien być reprezentantem lokalnej społeczności w świecie futbolu. Dlatego według mnie drużyna powinna być złożona w większości z wychowanków, ukształtowanych w Wiślackiej filozofii futbolu, a gdy są jakieś braki, powinno się dokupować wnoszących coś zawodników.
|