szprotson napisał(a):

|
przynajmniej jest młody, z takim łatwiej rozwiązać niski kontrakt niż horrendalne kontrakty odcinaczy kuponów Stava Vlaksa.
|
Zastanawia mnie, co skłania takich jak Ty kibiców do taklich nadużyć, do takiego Piechniczkowania

.
Cytowany wcześniej przez Ciebie Baszczyński, osobiście opowiadał w Tv o Vackxie, chcącym z nim podpisać kontrakt i o czynnikach wyższych w Wiśle, anulujących ten kontrakt. Sam Valckx mówił o tym także w Tv i uzasadniał tym, zakontraktowanie na ostatnią chwilę, tuż przed końcem okienka - Lameya. I tutaj , dodam, że tylko na 1 ( JEDEN ROK ). Ku Twojemu zainteresowaniu "nadużyciami piłkarskimi" w Wiśle, poinformuje Cię, że Lamey, prawdopodobnie miał mniejszy kontrakt od innego piłkarza Wisły, sprowadzonego kilka lat temu do Wisły, na lat 5 ( PIĘĆ ) - przez chwalonego przez Ciebie, oszczędnego w/g Ciebie, Twojego bohaterskiego mecenasa Jacka Bednarza. Piłkarza, który za te kilka lat dał Wiśle mniej, niż wymieniany przez Ciebie Lamey. Z Jaliensem podpisano kontrakt na 2 ( DWA) lata, co i tak razem wzięte z Lameyem, jest mniejszą szkodą dla Wisły, niż ów jeden piłkarz, ktorego oby na szczęście odebrała nam prokuratura, jak najszybciej, podobnie jak innego milionera z Wisły, piłkarza również sprowadzonego przez Twojego mecenasa na 5 lat ( PIĘĆ ), który spadł ostatnio do 1 ligii, a wcześniej także wspomogła Wisłę prokuratura.
Nie ma ludzi nieomylnych i Valckx nim nie jest, podobnie jak Bednarz, ale nie porównuj go proszę do mecenasa" testera piłkarskiego". Bo Valckx i Basałaj zbudowali zaczątki skautingu w Wisle, które Twój mecenas właśnie likwiduje i dlatego dla mnie jest wart ZERO dla Wisły, gdyż uczestniczy w szopce Cupiała pt." nie mam gwarancji na zwrot kosztów". Nie obchodzi mnie ile Jacek jest wart dla narzekających na brak z nimi współpracy ze strony Basałaja, bo to z prawdziwym interesem Wisły nie ma nic wspólnego. Basałaj stawiał Cupiałowi warunek budowy szkółki i bazy. A Twoje i Bednarza słowa o braku potrzeby w Wiśle bazy i szkólki treningowej, pozwolisz, że pozostawie bez komentarza.
Żeby było jasne, mam gdzieś doraźne myślenie i transfery Cupiała z Bednarzem. Dla mnie mogą trafić lub nie z kolejnymi transferami, choć życzę im samych trafień oczywiście. Nie podniecam się kolejnym mistrzostwem i kolejną Levadią lub tym razem Irtyszem Pawłodar a nie Apoelem. Dla mnie przez kolejne kilka lat Wisła nie musi być mistrzowska non stop, choć nie mam nic przeciwko temu. Dla mnie ważne jest powstanie w klubie podstaw profesjonalnego funkcjonowania klubu, czego początki chciał stworzyć i tworzył Basałaj. Nie mieszaj tu Holendrów, bo oni byli wyborem Basałaja do realizacji jego wersji Wisły i to wyborem wobec odmowy Grześka Mielcarskiego, żądającego gwarancji w kontrakcie, a nie słownie przez Cupiała, powstania w Wiśle skautingu i szkółki oraz reinwestycji pieniędzy wypracowywanych przez Wisłę - pod kontrolą a nie nadzorem RN i TF. Jak wygląda słowo Cupiała, dane Basałajowi, widzą dziś wszyscy. Dla mnie skauting i baza szkoleniowa ze szkólką, to także gwarancja funkcjonowania Wisły w ekstraklasie, gdy Cupiał zabierze już ostatnią zabawkę ze swojej piaskownicy i odejdzie z Wisły. Uwierz mi, że wtedy Twój obecny idol Jacek, powie kibicom Wisły, takim jak Ty, że to Wasza wina, że nie zadbaliście wtedy o swój klub, tak jak powinniście i Wisła bez Cupiała, boryka się z utrzymaniem w ekstraklasie, nie mając budżetu na transfery i nie mając nawet własnych wychowanków czy wyszukanych przez skauting i wyszkolonych, tanich piłkarzy, zdolnych Wisle pomóc przetrwać do czasu nowego i oby zamożnego właściciela . Bednarz przecież tu tylko pracował i zarabiał na rachunki, a jego serce biło i bije dla innego klubu, nie tak jak kibiców Wisły, którzy powinni zrozumieć, że muszą właśnie teraz zadbać o przyszłość Wisły bez Cupiała, zwłaszcza, gdy lokalne społeczeństwo, zadbało o nowy stadion.
Dlatego uważam, że jeśli kibice Wisły, odpuszczą sprawę podstaw funkcjonowania klubu, takich jak skauting, baza i szkółka, to historia obnaży nas kiedyś mianem pokolenia niegodnego swojego ukochanego klubu. A już samonawoływanie do odpuszczenia sobie tych podstaw, trąci brakiem jakichkolwiek instynktów a nie tylko zdrowego rozsądku.