63.5 Kg napisał(a):

I wznowiono sage z bramkarzami...
|
Raczej " Niekończąca się opowieść " ...
Kibice Wisły / miłośnicy gatunku, mimo zapewnień autorów jednak doczekali się kontynuacji... .Na Pewno dramaturgi i nieoczekiwanych zwrotów akcji możemy być więcej niż pewni.
Tych o słabszych nerwach uspokajam :
Czarny charakter ginie a wszystko kończy się klasycznym happy endem !
snyrting napisał(a):

Medialność? Taka informacja może posłużyć do wysmażenia kolejnego tekstu o zapaści finansowej Wisły. Coś w stylu - patrzcie jak u nich w Krakowie beznadziejnie, testują trzecioligowców, którzy w Milanie co najwyżej nosili bidony.
Nie sądzę, żeby menadżerowie musieli się dowiadywać takich rzeczy z prasy, ci którzy zarabiają tak na chleb już pewnie od dawna słyszeli, że do Wisły przyjeżdża Miśkiewicz.
Mam nadzieje, że za kilka tygodni nie przeczytam o testach Brazylijczyka z nadwagą Ktoś jeszcze pamięta niejakiego Pinto?
|
Dokładnie.
Takie transfery są fajnie, owszem... ale na linii np : Milan - 3,4,5 ligowy prowincjonalny klubik.
Nam, tzn. Wiśle Kraków po prostu nie przystoi robić piłkarskiego kabaretu.
Pinto był ok

Jednak Skoro testowaliśmy już zawodnika piłki plażowej, kucharza czy nawet "nastolatka" na afrykańskich papierach to zawodnik MILANU ? musi brzmieć dumnie.