|
Wszystko byłoby ok,gdyby nie te bezsennsowne dzielenie punktów na pół. Czemu to ma służyć? Niech dziela drużyny na dwie grupy, ale punktów niech nie ruszają. Po trzydziestu kolejkach powiedzmy Wisła ma 60 pkt. Legia 50 pkt. więc mamy 10 punktów przewagi. Aż tu nagle rach ciach i ni z tego ni z owego tylko 5 punktów przewagi zostało bo ktoś to podzielił na pół. Gdzie tu sprawiedliwość?
|