|
Zdecydowanie szedlbym w strone modelu tureckiego.
Po 30 kolejkach zespoly z miejsc 1-4 zachowujac dorobek punktowy graja miedzy saba klasyczny mecz i rewanz czyli dodatkowe 6 kolejek. W ten sposob w bezposrednich meczach miedzy soba rozstrzygaja kwestie MP i el.LE.
Kazdy mialby o co grac w tych dodatkowych 6 kolejkach a same mecze bylyby potencjalnymi hitami. Czolowa czworka konczylaby lige z 36 meczami a wiec juz przyzwoita liczba.
Dokladnie to samo graoby sie w dole tabeli na miejscach 13-16. Te kluby zachowujac dorobek punktowy tez gralyby 6 kolejek miedzy soba i wylanialy dwoch spadkowiczow.
Czyli polowa ligi rozegralaby 36 spotkan, a polowa 30. bo zespoly z miejsc 5-12 koczylyby lige po 30 kolejkach.
Nie ma sensu na sile zwiekszac liczby spotkan bo przybedzie nam cala mas meczow o nic a tego powinnismy unikac. Takie mecze nie gwarantuja zadnych emocji ani nie podnosza poziomu ligi.
Propozycja dzielenia tabeli na pol po 30 kolejkach i graniu dodatkowych 14 kolejek to totalny idiotyzm. Na podstawie tabeli z tego sezonu spojrzcie na grupe spadkowa z miejsc 9-16. Zaglebie, Widzew, Jaga, Podbeskidzie maja po kilkanascie punktow przewagi nad strefa spadkowa wiec te 14 kolejek to dla nich mecze o nic. Na co komu te mecze? Niech ostatnia czworka 13-16 w meczach miedzy soba (system mecz i rewanz - 6 kolejek) sama rozegra kto spada.
Analogicznie u gory. I Gornik i Wisla mialy straty do 4 miejsca ok.10 pkt i tez ciezko byloby im je odrobic wiec mamy kolejne druzyny grajace o nic.
Rozwiazanie z dodatkowymi 14 meczami jest o tyle nierealne, ze brakuje terminow. U nas nie da sie grac w styczniu czy na poczatku lutego. Przypomnijcie sobie zeszloroczny mecz Arki z Wisla i te -15 stopni, zmrozone boisko itd. Przeciez w tym okresie takie warunki to norma w Polsce wiec jak tu grac kilka kolejek w takich warunkach? I na dodatek kibicow ciezko przyciagnac na stadiony przy takiej pogodzie.
Dodac nalezy do tego fakt, ze wiele kolejek byloby rozgrywanych w srodku tygodnia a ze TV chce by mecze sie nie nakladaly to mielibysmy takie "hity" jak sroda godzina 14 Belchatow-Zaglebie.
Sory ale granie czterech meczow w sezonie typu "Zaglebie-Podbeskidzie, Belchatow-Jaga, Widzew-Korona to kompletny absurd.
Lige powinnismy uatrakcyjniac poprzez mozliwe zwiekszanie liczby meczow potencjalnie najatrakcyjniejszych a nie mnozenie spotkan o nic z udzialem przecietniakow.
Polska liga nie stanie sie lepsza tylko dlatego, ze przecietniaki beda grally co trzy dni i to najczesciej miedzy soba. Cienias od cieniasa niczego sie nie nauczy nawet jak beda grac ze soba codziennie. Dlatego rozwiazanie z dodatkowimy 14 kolejkami to glupota bo to jest zwyczajne zapychanie kalendarza. Juz kiedys tak zapychano kalendarz i stworzono Puchar Ekstraklasy - rozgrywki parodia, ktorych nikt powaznie nie traktowal.
Teraz mialyby byc 44 kolejki i granie co 3 dni wiec teraz to dopiero bylby stojanow bo przeciez "dzis gram oszczednie bo za trzy dni mamy wazniejszy mecz".
Jestem za tym by druzyny, ktore umiejscowily sie w srodku tabeli konczyyi lige po 30 kolejce a w dodatkowych fazach niech graja ci ze szczytu tabeli i ci z dolu walczacy o utrzymanie. I tu i tu mielibysmy same mecze o stawke, nie byloby kombinowania, odpuszczania wiec i bylaby szansa na mecze na wyzszym poziomie.
Wyobrazcie sobie sklad 1-4 Wisla, Legia, Lech, Slask i 6 dodatkowych kolejek miedzy nimi w ktorych stawka sa MP i el.LE. Kazdy mecz to hit, ktory sciaga tlumy i ktory ma bardzo wysoka stawke. I moze doszloby wreszcie do sytuacji w ktorej MP poznajemy w ostatniej kolejce w bezposrednim meczu miedzy liderem i wiceliderem.
Nie byloby idiotycznych sytuacji gdzie ktos z czolowki gra z kims kto gra o nic i jest kalkulowanie, czy odpuszcza, podloza sie czy nie.
Ostatnio edytowane przez River : 14.05.2012 o godz. 12:35.
|