jasnyGwint napisał(a):

|
To co było w 2001 roku to był przecież inny system niż proponowany obecnie. Wtedy grało się w sumie 28 spotkań, tylko że w grupach: na jesieni A/B, na wiosne mistrzowska/spadkowa. Niewielki to miało sens dlatego nie wyszło. Teraz proponowany jest zupełnie inny system, który nie dość, że zwiekszy prawie o 50% liczbę spotkań to jeszcze zwiększy liczbę meczów o stawkę z drużynami o zbliżonym poziomie. Nie wiem czy to pomoże polskiej lidze, ale jestem prawie pewien, że zwiększenie ligi do 18 zespołów o kolejne dwie słabe druzyny przyniesie niewiele korzyści.
|
Jest jeszcze taki aspekt - na 44 mecze klub musi mieć kadrę min. 18-20 sensownych grajków na taki sezon + ew. puchary, reprezentacje itp..
Czyli albo skądś (większe przychody z biletów, więcej ew. sponsorów - trochę to wątpliwe wg mnie) wyczarują kasę na dobrych graczy albo trzeba będzie łatać składy młodzieżą.
Pytanie czy to dobrze czy może poziom jeszcze bardziej poleci na ryj... na dwoje babka wróżyła.