arti napisał(a):

|
Z drugiej strony jeśli to prawda i go namierzyli to tak po ludzku mi go żal, był trybikiem w wielkiej machinie oszustwa, która była, jest (tak,tak) i będzie. Może to tak, że albo jest się tym trybikiem albo nie chce się być i machina zgniata delikwenta (ostracyzm kolegów, wylot z klubu i środowiska, kopanie w 3 lidze itp.). Tak źle i tak niedobrze.
|
Jeśli był tylko trybikiem, to zaraz po ujawnieniu afery powinien zgłosić się samodzielnie, a nie czekać tyle czasu, z nadzieją że mu się upiecze.