Wyświetl pojedynczy post
RAF
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Ukochane Miasto Krakow / New York City

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#17011
Stary 14.05.2012, 04:24
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
Powiem szczerze: to co napisałeś powyżej brzmi jak wyznanie PO-wskiego fantyka. Nieprawdopodobne wręcz natężnie: kłamstw, oszczerstw i manipulacji. Zdumiewa mnie że ktoś po tylu latach ma jeszcze odwagę powtarzać te bzdury i twierdzic że taka jest prawda. Tłumaczy Cię tylko to że jesteś zagranicą i wbrew temu co piszesz straciłeś zupełny kontakt z rzeczywistością (przynajmniej tą polska). Nie chciałbym odnosić się szczegółowo do całości Twojego posta ponieważ znakomicie zrobił to już kolega BBudowniczy punktując całą absurdalność Twoich nonsensownych przykładów. Pozwole sobie tylko na zwócenie uwagi na kilka spraw:
1. Piszesz że: "Zeby byl podzial musza byc dwie czesci. Kaczynscy i PiS byli strona w ostrej wojnie politycznej.". Po czym okazuje sie że wbrew temu co piszesz PiS bynajmniej nie jest stroną konfliktu ale Twoim zdaniem jest w nim jedynym agresorem. I stąd moje pytanie: a gdzie jest Twoim zdaniem druga strona tego konfliktu Nadstawia drugi policzek Twoim zdaniem PiS chce "dojść do władzy na podziale". Pozwolisz że przypomnę na czym doszło do władzy PO: mohery, antyeuropejski ciemnogród, państwo policyjne, zabieranie babci dowodu, filipiki Stefana itp, itd. I Twoim zdaniem to nie była celowa polaryzacja? Dziś gdy okazuje się że prawdopodobnie ta nieustanna strategia dzielenia społeczeństwa doprowadzi do klęski PO masz czelność twierdzić że to PiS chce "dojść do władzy na podziałach". Wybacz ale jedno z dwóch: jesteś hipokrytą (jeśli świadomie wprowadzasz ludzi w błąd) albo głupcem (jeśli faktycznie wierzysz w to co sam piszesz)
2. To o "części Episkopatu" jest tyleż śmieszne co tragiczne. Jeśli PiS chce dojść do władzy przy pomocy "części Episkopatu" to w sposób naturalny powstaje pytanie gdzie jest "reszta tego Episkopatu" Na spotkaniach modlitewnych z PO w Łagiewnikach
3. Na ten nieprawdopodobny stek nonsensownych oskarżeń zarzucanych PiS odpisał Ci już (moim zdaniem bardzo dobrze) kolega BBudowniczy. Nie chcę sie powtarzać. Od siebie tylko przypomnę kilka spraw: "telewizyjne" negocjacje o utworzeniu rządu POPIS, agitacje mandarynów PO (Grupiński przyznał się do tego w wywiadach) tłumaczących rozczarowanym brakiem powstania POPIS działaczom PO że "wykończymy PiS i wtedy weźmiemy wszystko", żenujący sojusz z postubecją kontrolującą media (Solorz, Wejhert, Walter) mający na celu dyskredytację konkurencji z PiS, mohery, zabieranie babci dowodu (sam pamiętam Tuska wspominającego o tym "pomyśle" w telewizji; to tak a'propo "spontaniczności" tej akcji), nieustanne tyrady Stefana a później Janusza (przypomnij sobie co opowiadał o śp prezydencie), blokowanie prezydentowi dostępu do samolotu aby nie mógł polecieć do Brukseli, wzywanie do bojkotu władzy PiS (nie przypominasz sobie jak apelował o to będacy w opozycji Tusk?), wystawianie w mediach płaczących aferzystek mających świadczyć o "policyjnym państwie PiS"; zachęcanie do agresji wobec babci modlących się przed Pałacem Prezydenckim, "postępowy" krzyż z puszek itp, itd. I Ty masz czelność, siedząc sobie wygodnie w USA, twierdzić że to "PiS chce dojść do władzy na podziale" Człowieku zostań tam sobie i nie wracaj. Zupełnie utraciałeś kontakt z polską rzeczywistością.
4. Wydaje mi się że specjalne potraktowanie należy się sprawie Smoleńska. Twoim zdaniem jest ona główną przesłanką "podziału". A zatem po kolei: Tusk dążył do tego aby rozbić wizyty na dwie (sam przytoczyłeś dokument deklarujacy gotowość ze strony prezydenta do wspólnego wyjazdu; BB dał Ci link opisujący całą sprawę) i to że dał sie w tej sprawie rozegrać Putinowi (chciał się z nim spotkać w Katyniu kosztem wspólnego wyjadu z prezydentem) jak dziecko to absolutna praprzyczyna całej tragedii, za organizację wizyty odpowiadała Kancelaria premiera i to ona jest winna szeregu zaniedbań których dopuszczono sie w trakcie jej organizacji (przypomne Ci że NIK stwierdził w tej sprawie rażace zaniedbania i przekazał sprawę do prokuratury, zastępca BOR został zwolniony i będąc obecnie przedmiotem śledztwa całą winę zrzuca na obecnego szefa BOR, zresztą nominata Komorowskiego), przypomnij sobie tę żenująca sytuację w której jeszcze nie wiadomo czy prezydent zginął a Gajowy już wali do pałacu i chce przejmować władzę, nie zapomnij o Tusku korzystającym z pomocy Putina w tym aby na mejsce tragedii przyjechać przed bratem prezydenta, pewnie w nagrode za te wysiłki nasz płemieł oddaje śledztwo Rosjanom (najważnejsze śledztwo jakie wydażyło się w tym kraju od odzyskania niepodległości; co w tym wszystkim jest żenujące to że w chwili obecnej, pomimo wyroku sądu nakazujacego ujawnienie tych informacji, nie chce ujawnić dokumentu na podstwie którego przekazanie śledztwa Rosjanom zostało dokonane) a marszałek Kopacz dogląda jak to ma metr "w głąb" przekopywana jest ziemia na miejscu tragedii (i znowu żenada: w tekscie stenogramu z jej wystapienia zostaje usunięty ten fragment jej wypowiedzi, na szczęście jest zapis telewizyjny) i w jaki sposób badane są ciała ofiar tragedii (nie musze chyba dodawać co przysłali nam Rosjanie), tym "profesjonalnym" działaniom zaczyna oczywiście towarzyszyć legenda prezydenta zmuszającego pilotów do lądowania, zastąpiona następnie wersją z "pijanym generałem", wersja ta zostaje twórczo rozwinięta i przedstawiona opinii światowej przez generał Anodinę w momencie gdy nasz płemieł szusował sobie po Słoweni (uznal że publikacja tych bzdur jest na tyle nic nie znaczacym faktem że nie będzie potrzeby bezpośredniego odniesienia się do nich), tym sposobem cały świat jest przekonany że przyczyną tragedii był pijany generał, wersję tę potwierdza komisja rządowa która obecność generała w kabinie stwierdziła na podstawie rozpoznania jego głosu przez jednego z członków komisji i położenia ciała po wypadku, w momencie gdy okazało się że nie ma dowodów na to że generał w kabinie był komisja idzie w "zaparte" i utrzymuje że to w zasadzie nic nie zmienia, polska prokuratura nie może doczekać się na wrak samolotu (zapobiegliwie umytego przez Rosjan) a przy badaniu wersji zamachu opiera się "analizach rosyjskich", mamy też telefon komorkowy prezydenta (oczywiście wg. wersji rządowej zabezpieczony od razu po wypadku) który dzwoni cztery minuty po katastrofie itp, itd. Moge wymieniac tak dalej w nieskończoność.
Czy Twoim zdaniem to nie jest kompromitacja Kompromitacja na całej linii Moim zdaniem w normalnym kraju każdy rząd po czymś takim został by zmieciony! A Ty tymczasem pozwalasz sobie na cos takiego:" PiS po 10 IV ten podział pogłębił". Nadal utrzymujesz że nie straciłeś kontaktu z rzeczywistością
5. I na koniec to: "Poziom frustracji PiS-em byl tak wysoki ze fakty mowia za siebie". Sprawdź sobie zatem proszę ile ludzi głosowało na PiS w 2005 a ile w 2007. I to pomimo zupełnie obłąkańczej propagandy oskarżajacej ich o wszelkie plagi egipskie (państwo policyjne, totalitarzym, prześladowania opozycji itp, itd.). Tak jak pisałem już poprzednio: wystarczyłoby aby układ w mediach był w 2007 odrobinę bardziej zrównoważony a PO zostało by rozjechane. Niestety mając przewagę medialną pewnemu segmentowi wyborców można wmówić dokładnie wszystko. To ci których kolega Szpenio opisał precyzyjnie jako "mających wyje...". Dla nich wystarczy że milicyjny synek Wojewódzki zarzuci parę głupawych żarcików na temat JK i juz są "ustawieni". Z dokładnie tych samych metod korzytała propaganda nazistowska czy sowiecka (zresztą jej realizatorzy w "przypadku 2007" uczyli sie swojego fachu w okresie: propagandy sukcesu, pierwszej solidarności i stanu wojennego). I mimo tego że w kraju byl głód i terror to badziewie płakło po Stalinie. Obecnie jest to twórczo rozwijane w Rosji czy na Białorusi i ciekaw jestem jak Twoim zdaniem musi być tam niski poziom frustracji (te wszystkie manifestacje to oczywiście propaganda Zachodu) skoro w każdych wyborach władza dostaje tak od 70 do 50% głosów? Przykro mi to napisać ale biorąc pod uwagę Twój post powyżej wygląda na to że jesteś bardzo dobrą eksemplifikacją tego segmentu wyborców.
Pozwole sie odniesc do czesci o Smolensku. Ten post bardziej pasuje do tematu "Smolensk 2010" ale z racji tego ze jest to odpowiedz na inny post zamieszczony w tym temacie to mam nadzieje ze moderatorzy puszcza go.

Na poczatek proponuje Ci wysluchanie krotkiego wywiadu z Sp. Wladyslawem Stasiakiem z dnia 9.04.2010 a wiec 24 godziny przed smiercia:

http://www.youtube.com/watch?v=LfdPGHn51pI

Jest to bardzo cenny wywiad bo jak wspomnialem wyzej zostal on przeprowadzony zanim doszlo do tragedii. I z tego krotkiego wywiadu dowiesz sie ze szef z Kancelarii Prezydenta wcale nie mial za zle tego ze premier pojechal z Putinem do Katynia. Najblizszy wspolpracownik odnosi sie bardzo pozytywnie do tego ze przedstawiciel FR pochylil glowe i oddal hold pomordowanym polskim oficerom. Jak dalej zauwazysz nie ma tam ani slowa wrogiego w stosusnku do premiera ze pojechal i spotkal sie z Putinem. A wiesz dlaczego? Bo gdyby nie doszlo do tragedii to nikt by sie nawet nei zajaknal o tym ze premier pojechal 7 a prezydent 10. To ideologia PiS wyprowadzila ten bzdurny argument, tylko po to zeby wplatac Tuska w katastrofe smolenska. Ufam ze jestes inteligentym czlowiekiem, a inteligentny czlowiek powinien wiedziec ze katastrofy lotnicze maja wiele przyczyn: blad ludzki, awaria techniczna itd. ale nigdzie nie spotkalem sie z tym zeby przyczyna katastrofy bylo rozdzielenie wizyt. To jest propaganda, nic wiecej. Katastrofa smolenska ma wiele przyczy, ich ciag spowodowal ze 10 kwietnia krwawo wpisal sie w nasza historie. I powtorze. Nawet gdyby oboje (Tusk i Kaczynski) polecieli razem 10 kwietnia to uwazasz ze powinni jechac jednym samolotem? Idac dalej tym tropem moze Tuskowi udaloby sie wyladowac a Kaczynskiemu nie? Widzisz, do jakiego kuriozum doprowadzaja tego typu dywagacje. Wg jawnych dokumentow nie bylo w mojej ocenie zadnego rodzielenia wizyt. Ale nawet jakby ono bylo to to nie mialo zadnego znaczenia w kwestii katastrofy. Nie wiem, jak mam to wytlumaczyc. I tak na marginesie: dlaczego Kaczynski nie zdecydowal sie na lot 7 kwietnia?

I na koniec: czytajac Wasze wpisy zycze Wam zeby PiS doszedl w Polsce do wladzy. Jak Kaczynski zostanie premierem i Macierewicz ministrem to bedzie hmmmm...... wesolo i wtedy z przyjemnoscia bede czytal Wasze wpisy. Naprawde Wam tego zycze!! Wam, nie Polsce. Bo dla Polski - w mojej ocenie - bedzie to bardzo zly czas.

I tak mnie naszlo. Jak to jest, ze obecnie PiS uczy Platforme i daje jej rady jak to ma radzic sobie z Rosja w kwestii samolotu, czarnych skrzynek a sam nie byl w stanie doprowadzic do tego zeby Rosjanie zniesli glupie embargo na mieso w latach 2005-2007? Przeciez to taki skuteczny rzad byl, nowa jakosc, IV RP.... Jak to mozliwe?

Wiesz na czym PO doszlo do wladzy, i na czym utrzymalo wladze? Nie na moherowych beretach i wez babci dowod. Jezeli wierzysz w to ze glupie akcje sa w stanie powaznie wplynac na wynik wyborow to jestes bardzo naiwny. I mam nadzieje ze ta liczba kolo Twojego nicka to nie wiek. Bo wtedy bylby wstyd. PO dlatego doszlo do wladzy ze ludzie zaczeli miec dosc Prawa i Sprawiedliwosci. Dlatego ze duzo osob ktore w 2005 roku nie poszlo do wyborow postanowilo wziasc sprawy w swoje rece i isc do urn - frekwencja wyzsza o ponad 13%. Nie mow mi ile przybylo PiS-owi w 2007 roku, powiedz ile przybylo PO. Zeby byla jasnosc: 5% PiS-owi i 17% PO. I powawiam moje pytanie ze wczesniejszego posta. Czy ludzie zwariowali? Czy caly narod/spoleczenstwo nie jest w stanie samodzielnie myslec i dalo sie wciagnac w pulapke mainstreamowch mediow? I idzmy dalej z tym rozumowaniem: zobacz jacy Ci Polacy sa niepowazni: w 2011 roku dalej dali sie zagluszyc TVN, Polsatowi itd. i nie ujrzeli jedynej dobrej partii jaka jest PiS. Hmmm, zbiorowe nieodpowiedzialne spoleczenstwo.? I znow idzmy dalej, nawet teraz po wielu wpadkach PO albo jest na czele albo jest na rowni z PiS-em. Gdyby PiS byl normalna opozycja to dzis powinien miec dwucyfrowa przewage w sondazach i spokojne wygranie wyborow w 2015 (albo wczesniej). Wiesz czemu PO zawdziecza to ze jest na czele? Kaczynskiemu i Macierewiczowi. Ludzie jak widza kto moze wygrac to nawet nie chcac oddaja glos na PO bo nie chca zeby piersze skrzypce w panstwie gral czlowiek ktory mowi ze Polska jest w stanie wojny z Rosja. Zeby nie gral czlowiek od ktorego odwracaja sie najbardziej zagorzali wspopracownicy. Powiedzialbys kiedys ze PiS opusci Ziobro, Kurski, Cymanski, Jakubiak, Poncyliusz, Kluzik Rostkowska, Kowal, Bielan itd itd. Nie zadajesz sobie pytania jak to jest mozliwe ze tylu wiernych zolnierzy nagle odeszlo od wodza? Ale ja Tobie/Wam zycze zeby Kaczynski zostal premierem, ale nie Polsce.

Powiem Ci tak zupelnie szczerze: ja wolalbym sojusz z Wejchertem, Solorzem czy Walterem anizeli z Tadeuszem Rydzykiem. A swoja droga, sojusz z czlowiekiem ktory jak bezczelnie pomowil bratowa nie dobrze swiadczy o Kaczynskim. Palikotowi sie reki nie podaje ale z Rydzykiem to reke w reke hehe. Ale coz, podwoje standardy obowiazuja najwidoczniej.

I wiecej szacunku i wiary we wlasny narod/spoleczenstwo. To naprawde nie jest przypadek ze PiS i Kaczynski przegralo 6 wyborow z rzedu. Jezeli naprawde tak uwazasz jak piszesz to Twoja wiara w inteligencje wiekszosci narodu jest bardzo niska. Bardzo.

Dobranoc.
Ostatnio edytowane przez RAF : 14.05.2012 o godz. 05:11.
Szostego sierpnia roku panskiego 2003 zdziesiatkowani przez kontuzje i chimery pilkarze Wisly Krakow starli sie z Cypryjczykami w Nikozji. Walczyli jak poeci, walczyli jak prawdziwi Krakowianie. I wywalczyli awans do III rundy el. Champions League....