RAF napisał(a):

|
Wg mnie wybor miedzy Platforma a PiS-em to nie tylko wybor ideowy czy programowy. W mojej ocenie to wybor miedzy przewidywalnoscia dzialan choc dzialan okraszonych bledami czy wpadkami (PO) a totalna nieprzewidywalnoscia, slepa ideowoscia (PiS). Nie jest to przypadek ze w 2007 roku, w czasie przyspieszonych wyborow, frekwencja wyniosla 53.88 % a w czasie poprzednich 40.57% - roznica 13.31%. Po prostu ludzie mieli dosc tego co bylo w ciagu tych nieszczesnych dwoch lat. Teraz, jak wrocila normalnosc, to zapomnieli widocznie jak to bylo za PiS-u, a ze Polacy sie na bledach nie ucza to byc moze w 2015 wygra PiS. A to bedzie dramat.
|
Faktycznie, za Pisu działy się straszne rzeczy. Przyrost biurokracji o 150 000 urzędników, przyrost długu publicznego z 520 mld zł do ponad 800 mld zł, podwyżka podatków, podwyżka wieku emerytalnego, rozmontowanie systemu emerytalnego, katastrofa smoleńska w której ginie elita państwa wyjaśniają rosjanie, mord polityczny na Marku Rosiaku, szczucie ABW na blogera, największa liczba podsłuchów w Europie, brak autostrad na Euro, armia w rozkładzie, fałszerstwa wyborcze.......
Ups, to nie za PiS? Nieważne! Jak wygra PiS będzie dramat!
Serek2 napisał(a):

|
BBudowniczy - Ty naprawdę jeszcze liczysz na to, że Szpen przyzna iż jego cudak popełnił jakąkolwiek wtopę? Toż to zwykły propagandzista opowiadający bajki.
|
Szczerze? Nie liczę. Ten facet żyje w swoim matrixie. Ale nic tak bardzo nie ośmiesza młodych "jenteligentnych" z miast jak "wyrafinowane argumenta" takiego Szpenia, stąd nie zamierzam odpuszczać

"Panie profesorze Niesiołowski gratuluję i proszę złożyć gratulacje Panu Tuskowi i całemu rządowi, ze przez 6 lat tak nas prowadzili, w spokoju, że ja mogę tak spokojnie iść do domu, spokojnie wypić herbatę proszę pana, mogę spokojnie zjeść kolację, że nie boję się żadnych wrogów, nie boję się nikogo, naprawdę, i że mam spokojną emeryturę"