Szpen napisał(a):

|
oczywiście że były plany tylko przejezdności, wiele razy to tutaj tłumaczyłem. Rząd nie mógł sobie strzelić w stopę od początku tak stawiając sprawę. Ściemniał jak najbardziej.
|
Naprawdę ręce opadają. Czyli to nie nieudolność rządów PO, tylko od początku zaplanowane "wycofanie się na z góry upatrzone pozycje" połączone z powszechnie akcetowanym przez szeregowych czlonków partii "ściemmianiem". Socrealizm w czystej postaci. Bo wicie, rozumicie, tak trzeba było towarzysze.
Ale jeśli tak to sobie tłumaczysz, to wynika z tego tylko jedno : PO nie tylko ściemnia i kłamie na lewo i na prawo, ale także jest totalnie lewa, skoro nie potrafi zapewnić na euro nawet tej nieszczęsnej "przejezdności". Gratuluje Szpeniu partii
Szpen napisał(a):

|
Poczytaj sobie wypowiedzi specjalistów, zaznajom się z technologia budowy dróg i mostów i już będziesz wiedział o co chodzi.
|
Akurat tak się przypadkowo składa że jestem inżynierem budownictwa, więc z chęcią się zapoznam się z tymi Twoimi "technologiami" oraz dowiem się co one mają do tej dyskusji.
Szpeniu napisał(a):

|
Tylko po co, jak Ty już swoją durną teorię masz. Gdyby nie wtopa z chińczykami (na którą rząd nie miał wpływów - wszyscy wiemy że chińczyków wykończyli podwykonawcy i firmy już będące na Polskim rynku) to A2 byłaby gotowa.
|
Na wtopę z chińczykami wcale rząd nie miał wpływu - a słyszałeś o czymś takim jak "rażąco niska cena"? Rząd chciał złapać dwie sroki za ogon- zbudować autostradę na czas i za pół darmo. Nie udało się ani jedno ani drugie. Totalne dyletanctwo.
A co z pozostałymi autostradami? Na A4 też grasowali chiczycy?
PS. Używanie argumentu "durna teoria" przez kogoś kto twierdzi że "Nigdy nie było tematu ukończenia całośći do mistrzostw. Zawsze była mowa o przejezdności." musi spowodować u każdego rozsądnego człowieka salwy śmiechu.
"Panie profesorze Niesiołowski gratuluję i proszę złożyć gratulacje Panu Tuskowi i całemu rządowi, ze przez 6 lat tak nas prowadzili, w spokoju, że ja mogę tak spokojnie iść do domu, spokojnie wypić herbatę proszę pana, mogę spokojnie zjeść kolację, że nie boję się żadnych wrogów, nie boję się nikogo, naprawdę, i że mam spokojną emeryturę"