Wybiórcza rzecz jasna już ma wytłumaczenie dla damskiego boksera z Łodzi
http://wpolityce.pl/artykuly/28406-n...iesiolowskiego
To przechodzi ludzkie pojęcie. Ciekawe jak potrafią dostrzec "prowokację" w kulturalnie, grzecznie i spokojnie zadawanych pytaniach, a nie potrafią dostrzec prowokacji w swoich napastliwych, tendencyjnych i obraźliwych artykułach. Gdyby w sytuacji Stankiewicz znalazła się Wielowieyska czy Kolenda-Zaleska to w tej chwili osoba, która zachowała się tak jak ten damski bokser z Łodzi, byłaby już pod kluczem.