rps16 napisał(a):

|
Jak dla mnie bardzo solidnie to tu wygląda Głowacki, reszta to przeciętny ligowy poziom, ewentualnie Jovanovica mozna traktowac jako zagadke rokujaca na przyszlosc
|
Trudno Magierę traktować jako przeciętny poziom ligowy, skoro w defensywie trudno mu cokolwiek zarzucić, a w ofensywie w 20 spotkaniach dołożył 1 bramkę i 8 asyst - jest to chyba coś ponad ligową przeciętność. To, że ktoś nie gra w Wiśle, Lechu, czy Legii nie powinno oznaczać automatycznie, że nie może być wyróżniającą się postacią w tej lidze, a w powszechnym myśleniu kibica tych klubów tak to dokładnie wygląda.
Poza tym jeśli mówimy o defensywie to właśnie cała w tym rzecz, żeby uzyskać solidność i regularność, w polskich warunkach nie potrzeba fajerwerków. Legia miała obronę złożoną z Jędrzejczyka, Żewłakowa, Komorowskiego i Wawrzyniaka (plus Borysiuk przed nimi), czyli niekoniecznie wielkich gwiazd tej ligi, a mimo to jeden doświadczony zawodnik tak ustawił pozostałą trójkę, że osiągnęli drugi najlepszy wynik w historii ligi pod względem straconych goli. W ich przypadku jednak zawiodła fatalna forma zagranicznych piłkarzy ofensywnych w końcówce sezonu, kontuzja młodego Wolskiego, który ciągnął im grę ofensywną początkiem rundy wiosennej i sprzedaż Rybusa przed jej rozpoczęciem, stąd ta świetna defensywa nie przełożyła się na wynik w lidze.
Zresztą moim zdaniem Komorowski był z tej czwórki najlepszy, bowiem miał zdecydowanie więcej pracy podczas meczów, niż Żewłakow, który jak przystało na doświadczonego zawodnika raczej łatał luki swoim ustawieniem, niż brał odpowiedzialność za sam odbiór piłki, a Komor mimo tego, że uczestniczył w wielu spięciach praktycznie przez całą rundę nie popełnił większego błędu. No ale nie o Legii jest ten temat, zmierzam jednak do tego, że do zbudowania skutecznej defensywy w naszej lidze niekoniecznie trzeba skupować wielkie nazwiska, trzeba raczej postawić na zgranie i solidność. Zresztą ta defensywa Legii świetnie funkcjonowała nie tylko w lidze, ale w szczególności w europejskich pucharach, więc i pod tym kątem trudno zarzucić mojej propozycji braku perspektywicznego myślenia.