|
Może po to im pozwolili lądować żeby ewentualny zamach ukryć pod przykrywką złych warunków do lądowania?
Odchodzisz od tematu kolego archi33 - odnieś się tylko i wyłącznie do jednej - poruszonej przez Drozda - kwestii. Jak to się stało, że kilka minut po katastrofie odczytano pocztę prezydenta?
|