|
Prosta sprawa, gdyby nie lemingi ciężko by było coś zmienić. A tak leming zrobi swoje, trochę głosów się dorzuci i będzie git. Dlaczego w ambasadzie w Brukseli z urny wyjęto więcej kart niż wydano głosującym? Cud rozmnożenia? Skoro nawet w ambasadach robią przekręty to jaka jest globalna skala tego procederu? Gdybyś używał mózgu nie zadawał byś takich infantylnych pytań.
Nie wspominając o kupowaniu głosu za jabola. Kto płacił żulom za głosy? Odpowiesz?
|