Wow. Faktycznie - jest się z czego cieszyć. Z żenującego wykorzystywania "swoich" działaczy i dziennikarzy.
Jakoś się tak utarło, że skoro kibice Legii zwykli śpiewać że ich klub jest mistrzem - bez względu na stan faktyczny, to kibice i piłkarze innych drużyn co rok czują się w obowiązku przypominać im, że chyba jednak nie. Ot, taka świecka tradycja

Nazwijmy to społeczną akcją uświadamiania kibiców Legii, przy czym nazwa jest tutaj w stu procentach prawdziwa, bo w odróżnieniu od żenujących kampanii informacyjnych za nasze podatki - to jest działanie oddolne i całkowicie spontaniczne
