Po prostu Wiślak napisał(a):

|
Ależ nieprawda. Tylko w obecnym sezonie na obecnej drużynie Wisła zarobiła grubo ponad milion Euro na aktualnie posiadanych piłkarzach – aż ok. 4 mln za europejskie puchary. Dalej mamy piłkarzy, którzy mogą zarabiać dla klubu duże pieniądze swoją grą, nawet bez europejskich pucharów.
|
Dużo było w tym przypadku i farta. Równie dobrze mogliśmy odpaść z Litexem. Ten skład nie rokuje na przyszłość
Po prostu Wiślak napisał(a):

|
Nauczcie się wreszcie podstawowej zasady: na piłkarzu nie zarabia się wyłącznie poprzez jego odsprzedaż!
|
Owszem, ale trzeba mieć zabezpieczenie w postaci młodych piłkarzy, na których w przyszłości można zarobić
Po prostu Wiślak napisał(a):

Marcelo to był czysty przypadek. Bednarz „znajdował” bowiem głównie w przeciwieństwie do Valckxa piłkarzy słabych, nie zarabiających dla klubu pieniędzy. Lista jest długa:
Łobo,Beto,Cwielong,Hristow,Matusiak (i to zamiast Franka, szczyt głupoty i złej kalkulacji),20-stu paru bramkarzy nie nadających się do niczego, jakiś kelnerów z Chin… To jest pełen obraz jego znalezisk. Brak scoutingu jedynie potęgował festiwal pomyłek. Za jego poprzedniego dyrektorowania klub miał jeszcze większe problemy niż dziś.
|
Większe? Jedyne z tego powodu, że nie grał na R22 przez długi czas.
A skąd wiesz, że Melikson to nie był przypadek? U Stana mogę wymienić Lameya, Jaliensa, Nuneza, Sivakowa, Branco, Boukhariego... "Super" wzmocnienia i do tego "za darmo".
Ja nie bronię Bednarza. Po prostu nie mogę znieść mitologizowania postaci dyrektora sportowego z Holandii. Porównując jego minioną kadencję i kadencję Bednarza tak naprawdę wielkich różnic nie było.
Po prostu Wiślak napisał(a):

|
Bardzo zła kalkulacja, bo jest szkielet drużyny stworzony przez pracę Valckxa i nie tylko. Meliskon, Iliev, Chavez, Genkow, Pareiko mieliby pewne miejsce niemal w każdym polskim klubie. Niemal wszyscy już raz udowodnili, że mogą zdobyć mistrzostwo. Iliev nawet grając na wyższym poziomie niż nasza liga (Partizan). Ciągle umie „robić różnicę”. Do tego Wilk, Jovanovic, Małecki nawet Boguski – to też nie są piłkarze anonimowi, lecz w formie bardzo przydatni. To aż 8-9 wartościowych zawodników. Nie ma szkieletu? Jest i to bardzo mocny jak na naszą ligę. A co z nim zrobi Bednarz i krajowy fachowiec typu Probierza, to już jest zupełnie osobny temat.
|
Szkielet i wymieniasz tam Ilievia i Pareikę? No tak, pograją u nas pewnie jeszcze minimum 4 lata. Istny szkielet! Do tego Chavez, który jest słabym stoperem i Genkov, który nie sprawdził się za granicą. Wilk jest znacznie słabszy od dawnego Radka Sobolewskiego, ale może za dużo wymagam. Jovanović to na razie wielka niewiadoma, a Boguski to już kompletna gigantyczna niewiadoma. Małecki wierzę, że wróci do formy. Jedyny poza nim, na którym można budować drużynę na lata odejdzie w tym okienku - Maor Melikson. Trzeba młodych spragnionych sukcesów piłkarzy (niekoniecznie z Polski) i kilku weteranów.
Po prostu Wiślak napisał(a):

|
Większej bzdury i absurdalnej kalkulacji dawno nie czytałem. Korona i Ruch mają być dla nas wzorem? Kluby, które regularnie nie łapią się nawet do pucharów, a jeśli już się załapią, to dostają lanie w rundach przedwstępnych? Które mistrzostwa ostatnio zdobywają raz na 20-ścia lat z okładem, albo wcale? Które przez to regularnie mają jeszcze większe problemy finansowe niż my? O czym Ty w ogóle mówisz? Liga właśnie pokazała w ostatnich dekadach, że to są beznadziejne drużyny.
|
Jemu chodzi o to, że kluby z budżetem 10-15 mln zł wyprzedziły mistrza Polski z wielkimi piłkarzami, który na pensje wydaje ~2 razy tyle co te kluby mają budżetu. Nie mniej jedno możemy brać jako przykład od tych klubów: danie trenerowi czasu i silnej pozycji w klubie. Jak widać to przynosi świetne efekty.