farben napisał(a):

Jak ja lubie czytać te brednie o zawodnikach przeżywających porażki lub płaczących po porażkach...
Świat stanął na głowie. Celem trenera i szefa pionu sportowego jest teraz szukanie piłkarzy, którzy będą pięknie przegrywać.





Jaja wielkanocne. Oni mają szukać i stawiać na piłkarzy, którzy będą wygrywać, a nie ryczeć jak baby po klęskach.
Ale to nic. Skoro teraz takie mają być istotne kryteria doboru pracowników, zawodników do gry, zgłaszam swój akces! Panowie Bednarz i Probierz, czekam na ofertę. Jestem Wiślakiem z krwi i kości, wiem co znaczą porażki zwłaszcza z Cracovią, dla Wisły zagram nawet za darmo, zrzekając się pensji na rzecz zaprzyjaźnionego z Panami menadżera, który mnie poleci jako zdolnego Polaka. Publicznie deklaruję, że gdy drużyna ze mną w składzie przegra jakiś mecz, będę spazmował tak, że usłyszą mnie nawet na Kałuży. A po porażce z Legią, będę z siebie drzeć pasy. Za specjalną premię, możemy porozmawiać nawet o samospaleniu.


Czekam na telefon. Teraz wiem, że się nadaję.