AgresywnyChomik napisał(a):

Smiech na sali, panowie ze w w kolko to samo, Jova przechodzi samego siebie (ten kolega stracil jakiekolwiek podstawy zeby go brac serio po sprawie z Petrescu).
Mamy Bednarza ktory zbuduje nam polska Wisle. To ze juz niestety mielismy w ostatnich latach a osoby Kwieka, Golosia, Matusiaka czy Garguly sa przykladami ktore nic nikogo nie nauczyly, pragne zaznaczyc ze dzis nie jest rok 2000 gdzie do wziecia sa Kosowski, Zurawski czy Frankowski.
Wisly obecnie nie da sie budowac na mlodych zdolnych Polakach bo takich zwyczajnie nie ma na rynku, a niestety sami sobie nie mamy ich jak wychowac.
Wisla ma problemy w postaci bragu ciaglosci zarzadzania, nie ma jednej spojnej mysli ktora bylaby w klubie 3-4 lata i mogla w jakis sposob cos sensownego zrobic. Nadzieje na cos takeigo dawal Basalaj ze swoim zagranicznym (dalekim od naszych srodowiskowych ukladow) zaciagiem. Niestety po niewatpliwych i trudnych do podwazenia sukcesach zostali wszyscy wysadzeni (brawo dla tej operacji naprawde podziwiam!!) Mysl ktora przewodzila Wisle zostala zniszczona i zakopana oraz zostal wyslany jasny sygnal aby inne kluby nie probowaly isc tym torem.
Wrocilo nasz dobre polskie razem z beztalenciami pilkarskimi ktore beda nam wpychane na sile przez srodowisko ktore bedzie doilo kase z Wisly i Cupiala, wroci pewnie Madziara i testy bramkarzy gratuluje poparcia i pelnej akceptacji dla tego co bedzie.
|
Przykro mi, ale ja nie zamierzam histeryzować jak stara baba.
Nie wiem skąd wziął się pomysł, że zamierzamy oprzeć zespół na młodych Polakach. Nie dość, że klub nie wykonał żadnych kroków, które sugerowałyby podjęcie takiej decyzji, to jeszcze ten kierunek działań nie pokrywa się z zapowiedziami Bednarza i Probierza.
http://www.sport.pl/sport-krakow/202...,11332050.html
Bednarz napisał(a):
|
Jestem zdania, że więcej polskich piłkarzy to szansa na większą identyfikację zawodników z klubem. Chcemy jednak przede wszystkim mieć w zespole piłkarzy dobrych. Takich, którzy zapewnią wystarczającą jakość do walki o wyznaczone cele. Bo co z tego, że będą tu grali sami polscy zawodnicy, jeśli nie będą nieśli za sobą odpowiedniej jakości, jakiej wymagają kibice
|
http://www.sport.pl/sport-krakow/1,1...nsfery___.html
Probierz napisał(a):
|
Będziemy chcieli pozyskiwać przede wszystkim dobrych piłkarzy bez względu na narodowość. Może gdybyśmy mieli dwadzieścia milionów na transfery, to moglibyśmy sobie pozwolić na takie ruchy, żeby sprowadzić samych najlepszych w lidze Polaków.
|
No ale po co czytać ze zrozumieniem i myśleć logicznie. Lepiej sobie popłakać, że zaraz będziemy mieli całą jedenastkę Lisowskich, Broziów i Brudów.
Czy w przeszłości Bednarz ściągał głównie ligowców? A gdzie tam. Kapka? Gdy dwa lata temu szalał na rynku transferowym z ligi wyciągnęliśmy całego jednego Wilka i podpisaliśmy roczny kontrakt z Żurawiem. Napływ ligowców jak cholera.
"Będą doić kasę od Cupiała!" Tak, szczególnie, że pieniędzy na transfery jest ponoć mało, a Bednarz prawdopodobnie wróci do idei kontraktów motywacyjnych.
A testowanie zawodników, to niby coś złego? Czemu? Bo zainwestowane w testy pieniądze się nie zwracają? Sam transfer Diaza zapewnił środki na 5 lat testowania. Przecież właśnie na takich testach można znaleźć zapchajdziury, do sprowadzenia za grosze, i od razu wiadomo czy pasują do zespołu. Niech testują nawet po 10 grajków na każdym treningu. Co jakiś czas znajdą jakiegoś Diaza czy Elsnera, który uzupełni skład i zwiększy rywalizację w zespole. A że Weszło będzie sobie kpiło? Niech kpią. Ważne by klub na tym zyskiwał.
Moim zdaniem wiele opinii pojawiających się ostatnio na forum, szczególnie w tym temacie, to zwykłe dramatyzowanie. Rozumiem, że cięcia kosztów nie nastrajają optymistycznie i zapowiadają nadejście trudnego dla klubu okresu, ale po co przesadzać i przedstawiać sytuację jako jeszcze gorszą niż w rzeczywistości jest? Ja nie zamierzam się do tego przyłączać. Wolę realizm.