..DRAGON.. napisał(a):

,,Ajax " (podobno zgoda parchów) ,argument o anty dopingu na derbach dobitnie pokazuje jakim jesteś kibicem, zapewne w twoim repertuarze główną pieśnią anty jest Legia to stara .... bo to twój największy wróg!!!?
Obecnie nie mieszkasz w Krakowie więc wszyscy którzy żyją w Krakowie robią dwa razy więcej niż ty bo mają wroga obok siebie.Szkoda że tacy fanatycy jak Ty którzy jadą na mecz 1000km chcą z footballu zrobić teatr!!!!
|
No i szufladkujesz bo tak Ci wygodniej...
Ajaxowi kibicuje od 20 lat i żadna zgoda kogoś tam mnie mało obchodzi lubię ten klub i tyle.
Legia nie jest moim największym wrogiem z której części mojej wypowiedzi to wywnioskowałeś. Legia to stara też nie śpiewam (na meczu z Legią nigdy nie byłem)
Argument o kilometrach był napisany jako czysty sarkazm gratuluję

Wystawiłeś sobie piękne świadectwo
Ale spoko wroga mam obok siebie (Lech) - ale wybacz z racji na tryb życia mam znajomych z całej Polski wypiłem hektolitry wódy z kibicami Śląska, Lechii Lecha, Legi, Pogoni, Odry, Arki nawet Cracovii jest to zabronione?
Nie chce teatru ale nie chce też prostackiej atmosfery z samymi ku, chu, i świętowaniem morderstw.
Rzucaniem petrad w zawodników itp.
Stadion bez przekleństw stracił by klimat, było ich 6 a potem 12 to wręcz klasyka.
Ale żeby jechać prawie cały mecz ku chu i człowiek

?
Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu (w obie strony nie chce ani teatru ani rzucania ku co 3 sekundy przez 90 minut)
Zresztą kiedyś wyniuchał mnie jeden koleś od Lecha podszedł z kolegami - wieczór ciemna uliczka nie ma gdzie spierdalać.
(L)echita - ty ....a jesteś za Wisłą...
(J)a - [blady ze strachu mając w pamięci co się działo zawsze na Podgórzu] - tak (wiedziałem że koleś wie na 100)
(L) - #$%^&%$#$ tylko Lech!!
(J) - urodziłem się w Krakowie, a barw klubowych się nie zmienia.
(L) - a to $%^&% szaczun spie...
Zamurowało mnie oczywiście spierdalałem ile sił w nogach.