kacpaw91 napisał(a):

|
Ale co zrobił w tym sezonie ten WYPOŻYCZONY Rojewski? Nie strzelił gola w meczu ze Śląskiem? No trzeba to mu wpisać do CV. Zrobił coś wielkiego chociaż w MESA?
|
Tu nie chodzi o samego Rojewskiego - nie wiem, jak on się rozwinie. Rojewski to ciągle korzystanie z pracy, którą wykonał Valcx. Sam fakt jego uwzględnienia w kadrze na mecz ze Śląskiem i być może we wcześniejszych meczach świadczy o tym, że to może być całkiem niezły zawodnik, trzeba tylko dać mu szansę.
Stan Valcx to postać, której brak dostrzeżemy w nadchodzącym sezonie dobitnie. Nikt w czasie tych dwóch lat nie dał mu spokojnie pracować. Od początku, gdy zatrudniono Stana wiedziałem, że nie wprowadzi nas on w 1 rok do Ligi Mistrzów. Rok temu po skończonym sezonie zaczęto robić, niepotrzebnie jakieś nerwowe ruchy po to by Ligę Mistrzów mieć już w tym sezonie. Nikt by nie opowiadał dzisiaj bzdur, że Wisła gra tragicznie słabo, gdyby tego szrotu nie ściągnęli. A prawda jest taka, że Valcx wykonywał tylko polecenia rozemocjonowanego Cupiała, by Ligę Mistrzów zrobił mu w jeden rok. Przypuszczam, ba - jestem pewien, że nawet najlepszy specjalista jako dyrektor sportowy, dysponując pewnymi funduszami nigdy nie dał by rady zbudować czegoś właściwie w 2 okienka transferowe. Po prostu - albo Cupiał się nie zna na tym, co sponsoruje, albo boi się, że straci mnóstwo pieniędzy - a to błąd! Bo gdyby dać dyrektorowi sportowemu spokojnie działać, to byśmy może i grali w tym sezonie w Pucharach Europejskich, ba - gdyby transfery nie przeprowadzano na doraźne rozwiązania, być może walczylibyśmy, jak w poprzednim roku o MP do samego końca. A przed kończącym się sezonem wystarczającym zupełnie było zakupienie 3 zawodników na najbardziej newralgiczne pozycje. I to byłby dobry ruch, a nie sprowadzanie 10 graczy, by stworzyć pozory wielkiej drużyny. Jak się nie ma na tyle kasy, to się nie pakuje jej w byle co.