jova napisał(a):

Jaliens był rezerwowym w Holandii, Lamey nie łapał się na ławkę w drugiej lidze angielskiej, Sivakov we Włoszech, a Nunez w Argentynie. Oni niby byli w formie? Nie podałem ilości występów Beto w młodzieżówce Brazylii. Obecnie ci piłkarze Bednarza są tam, gdzie Jaliens, Lamey, czy inny Nunez będą za jakieś 3 lata.
Wciąż nie widzę czemu transfery Matusiaka, Jirsaka czy Ćwielonga budzą podejrzenia, a sprowadzenie takiego Lameya nie.
|
Ja sądzę, że nie budzą dlatego... bo Stan nie grał w Legii ; )
Po prostu popadamy ze skrajności w skrajność. Stan jest tutaj bohaterem, Jacek dla wielu antybohaterem. Jednak jakby przeanalizować transfer po transferze i zapisać obok ile kosztował zawodnik (kontrakt + podpis + odstępne + agent i inne koszta) to wielkiej różnicy by nie było między tymi dwoma dyrektorami sportowymi. Każdy miał swoje sukcesy, ale i każdy miał swoje porażki. Jedyne co mi się podobało u Stana to to, że starał się struktury zbudować - skauting. Jednak nie rozumiem czemu teraz się od tego odchodzi! Mam nadzieję, że ktoś wreszcie zrozumie, że to nie dyrektor sportowy powinien mieć "notes", ale w miarę duża siatka skautingowa powinna istnieć i tworzyć taki "notes".