Po prostu Wiślak napisał(a):

|
Nie budzą tego typu wątpliwości, bo mają uzasadnienie sportowe (np: wielokrotny reprezentant Holandii, reprezentant Białorusi) lub wcześniej byli próbowani inni zawodnicy do zakontraktowania na te pozycje (np: Baszcz).
|
Jirsak - 23 lata, wielokrotny reprezentant czeskiej młodzieżówki
Matusiak - 15 meczów w reprezentacji i 7 bramek. Wcześniej 30 goli w 78 meczach GKSu. Ostatnio ławka w dobrych klubach.
Beto - 21 lat i występy w młodzieżowych repach Brazylii
Łobodziński - wielokrotny reprezentant Polski i gracz aktualnego mistrza.
Hristov - 1,5 roku wcześniej były wybrany najlepszym zawodnikiem ligi bułgarskiej i został królem strzelców. Rezerwowy aktualnego mistrza ich ligi.
Ćwielong - 21 lat, czołowy zawodnik Ruchu Chorzów, wiele występów w młodzieżówkach.
Tak wyglądały sytuacje poszczególnych zawodników, w momencie, gdy sprowadzaliśmy tych graczy. Uzasadnienie sportowe można bez większego problemu znaleźć każdemu z nich. To nie były nasze pierwsze wybory i jedyne opcje. Podobnie jak teraz, co okienko pojawiało się w mediach 50 nazwisk, z których do Wisły trafiało 5.
W przypadku Jaliensa rzeczywiście można twierdzić, że samo CV uzasadnia transfer. Jednak z racji pochodzenia Valckx powinien dobrze znać tego zawodnika i wiedzieć jaki styl gry i jaką mentalność prezentuje. Ktoś, kto dobrze zna holenderską ligę, powinien być w stanie zauważyć, że Jaliens nie lubi siłowej gry. Nie dostrzec tego, to jak dla Ciebie lub mnie nie wiedzieć, że Stilić nie potrafi bronić, a Małecki ma konfliktowy charakter.
Twoje rozumowanie nie przekonuje mnie. Jeśli uznajesz wymienione wyżej transfery Bednarza za budzące wątpliwości, to podobnie można postrzegać np. Jaliensa, Lameya, Sivakova i Nuneza albo każdy inny, w którym błędnie oceniono umiejętności zawodnika i/lub przepłacono.
Po prostu Wiślak napisał(a):

|
Bednarz ściągał zawodników tylko z jednego źródła, od jednej agencji. W ostatnim zdaniu sam sobie odpowiedziałeś, dlaczego Valckx to inna kategoria.
|
Pierwsze słyszę. Z jednej agencji? Brednie opowiadasz. Osuch i Peralta to jedna firma?! Czasem Bednarz z Kapką Ci się nie pomylił? Nie chodzi Ci czasem o Mandziarę?
Po prostu Wiślak napisał(a):

|
Mnie z kolei zawsze bawi udawanie, że w polskiej piłce i środowisku piłkarskim nie ma żadnych układów, układzików, kombinacji i knowań, choć od lat wszyscy wiedzą, że toczą ją ciężkie patologie, których z jakichś dziwnych powodów za cholerę w żaden sposób nie da się nawet ograniczyć.
|
Fajne uogólnienie, ale nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością. Nikt nie mówi, że w polskiej piłce nie ma żadnych układów. Twierdzę, że w tej konkretnej sytuacji wypada mieć lepsze dowody.
Po prostu Wiślak napisał(a):

|
Jak myślisz, Kapka i Rogala są w naszym klubie lub gronie doradców za zaslugi sportowe i skuteczne zarządzanie? Czy może jednak chodzi przede wszystkim o coś innego? Co te osoby włacznie z Bednarzem sobą reprezentują jako tzw. fachowcy?
|
Są w klubie, bo Cupiał darzy ich zaufaniem. Domyślam się, że on wie więcej o ich pracy niż Ty, czy ja.