Przede wszystkim Bednarz nie mówił o dziurze budżetowej, tylko o problemach z bieżącą płynnością finansową.
Ot i cała "tajemnica".
W tym roku wpłynie do klubu zarobione przez zawodników Valckxa ponad 4 mln euro z europejskich pucharów - to potężna suma, która powinna zapewnić stabilizację i środki na transfery. Niestety będzie je wydawał już nieudolny Bednarz i Kapka na polskich zawodników z zaprzyjaźnionych agencji menadżerskich. O to przecież chodziło w tym odsunięciu Valcxa.
Wydanie jakiegokolwiek grosza na takiego Magierę czy Lisowskiego, których nikt inny nie chce kupić, by określeni menadżerzy mogli zarobić, jest jawnym sabotażem na interesie klubu. Niestety, nim Cupiał znów się zreflektuje, musi minąć trochę czasu i musi zostać roztrwonione gro środków na nowych Jirsaków, Matusiaków, Betów, Łobodzińskich, Hristowów, czy Cwielongów...
Myślicie, że np: koszmarne przeplacenie za Jirsaka było czystym przypadkiem?
