|
Na mdłości mi się zbiera; i co z tego, że Rojewski by trafił? byłoby 1:1, Śląsk nie zdobyłby mistrzostwa...byłoby smutniej, ale chyba chodzi o to aby nasza drużyna wygrywała, zdobywała jak najlepsze rezultaty, bez względu na okoliczności. Przyjaźń, przyjaźnią...ale kibicowanie przeciwnej drużynie, choćby nawet zaprzyjaźnionej jest dla mnie niezrozumiałe...oni (piłkarze) w każdej sytuacji mają być zawodowcami i tego od nich wymagam, a nie mają "robić dobrze" kibicom przeciwnej (bądź co bądź) drużynie...oczywiście moja opinia jest tutaj odosobniona, ale mam to gdzieś.
|