nesta napisał(a):

|
Czesc osob ma wybitna trudnosc zeby zrozumiec, ze przyjaznie/uklady kibicowskie sa czyms znanym jedynie waskiej liczbie osob chodzacych na stadion. Wiaza sie z uczestnictwem w okreslonym ruchu kibicowskim, aktywnoscia wyjazdowa, wspolnym piciem wódy i wieloma szlechetnymi i braterskimi incjatywami. I pretensje do pana/pani X, ktory od lat chodzi na Wisle, niezaleznie od wynikow, ale nie ma ochoty na bratanie sie, wlaczanie w tego typu akcje, jest kibicem jakich tysiace, pretensje ze nie skacze w gore jak obca dla niego druzyna swietuje mistrza na stadionie jego klubu (jeszcze rok po mistrzostwie tego klubu!) sa po prostu dramatycznie glupie.
|
Święta prawda, coś za dużo głosów rozsądku na naszym forum
