Merkury napisał(a):

Rozumiem, że zawodnicy przymierzani do Wisły m.in. Głowacki i Ci którzy mają zostać jak Sobolewski są tymi perspektywicznymi postaciami w układance Bednarza i spółki. Mogę się z Tobą spokojnie założyć, że Łysego w klubie do tego czasu nie będzie. W cuglach dostaniemy się do europejskich pucharów - bardzo odważna teza bez jakiegokolwiek uzasadnienia na ten moment. A od kiedy to Wisła wzmacniała się przed pucharami.
Zasadnicze pytanie na jakiego zawodnika grającego w Polsce nas stać, który się wyróżnia i nie kończy mu się w czerwcu umowa?
|
A Sobolewskiego chce ktoś teraz kupić ze porównujesz obie sytuacje? Ty albo nie rozumiesz albo nie chcesz rozumieć pewnych kwestii. Przecież ja nie twierdze, że należy puścić Meliksona za darmo czy za grosze tylko oferty rzędu 3 mln euro grzechem będzie nie przyjąć. Potrafisz wyczuć różnice?
Na twoje pytanie nie potrafię odpowiedzieć tak samo jak ty nie potrafisz powiedzieć, że nas nie stać na nikogo sensownego.
Ponadto chciałbym zauważyć pewną rzecz. Nie wiem czy pamiętacie mecz Zagłębie - Wisła gdzie padł remis 2-2. Był to wynik niesprawiedliwy gdyż Wisła była w tym meczu zespołem lepszym. Jak nie zdecydowanie lepszym. Ten wynik był szeroko wyśmiewany bo wtedy Zagłębie było na ostatnim miejscu. Jak się później okazało Zagłębie było najlepszym zespołem na wiosnę. Nie można więc powiedzieć, że Wisła nie ma/miała potencjału. Miała i to duży. Myślę, że całą wiosnę czkawką nam się odbijało cholerne Liege i tacy piłkarze jak Melikson nie mieli wielkiej motywacji do gry tutaj.
Jeżeli chodzi o Głowackiego to on nie będzie tutaj ściągany żeby na nim zarobić tylko żeby trzymał w ryzach obronę. Ponadto obrońca jest mniej podatny na wiek niż środkowy pomocnik, który grę opiera na walorach szybkościowych. Jeżeli chodzi o moje zdanie to on akurat jest nam średnio potrzebny ale widzę sens w tym ruchu.
To o co się zakładamy?