Ja myślałem, że dostanę zawału jak Rojewski miał piłkę na głowie... Potem ujęcie na Ilieva i jego charakterystyczna mina, którą można było odebrać: "O kuźwa... facet... jesteś szalony... prawie byś trafił"

Ale na szczęście pudło. Emocjonująca końcówka jak rzadko, ale skończyło się szczęśliwie i puchar za MP nie pojechał do Chorzowa.
A Fornalik mógłby sobie darować teksty w stylu: "Jesteśmy moralnymi mistrzami". Niby dalej wyjaśnia o co chodzi (że nikt się spodziewał, że będą na pucharowym miejscu) ale brzmi to niefajnie w dwóch kontekstach. Delikatnie sugeruje, że Wisła nie do końca walczyła a co gorsze dla Ruchu... ma się nijak do ostatnich ich meczów. Oddali finał PP bez walki, zaliczyli frajerski remis z ŁKS-em... Raczej są moralnymi przegranymi sezonu a nie mistrzami...