Worcester napisał(a):

Mam pytanie do wszystkich podnieconych zachowaniem ziemniaczanego Semira.
Jak wiadomo spotykając na mieście piłkarza drużyny przeciwnej honor nie pozwalago obić.
Jednak w sytuacji, gdy taki jegomość pozwala sobie na kibicowskie podjazdy sytuacja się nie zmienia?
Bo ja gdybym spotkał, ładowałbym sztukę na ryj.
|
Dziwne zachowanie, szczerze mówiąc pierwszy raz z takim czymś się spotkałem.
Jestem zdumiony,bo co się jakiś obcokrajowiec wpierdala w nie swoje sprawy. Do tego tak to manifestuje. Nie wiem czym się tutaj podniecać ani fascynować. Bieda straszna i lepiej nad tym zamilczeć.