Rozumiem, że jakby wygrał Liber, to nauczyłbyś się tego na pamięć i śpiewał przed meczem jak hymn narodowy?

Odnośnie koko koko podobał mi się felieton Ziemkiewicza na interii, tak btw. To, że nie widzę nic złego w posiadaniu czterech Boenischów w składzie nie znaczy, że ślepo patrzę na rzeczywistość, bez przesady. A następny post już ewentualnie pasuje przenieść do innego tematu.