Grisza1 napisał(a):

Ludzie, dajcie spokój. Wisła nie grała o nic, więc czemu niby miałaby umierać jakby to był mecz o utrzymanie czy o wejście do Ligi Mistrzów? Grali normalnie jak się gra w takich meczach. I doszukiwanie się teraz teorii spiskowych w uśmiechu Ilieva czy coś, to już trzeba mieć naprawdę fantazję
|
Nie dość, że nie grała o nic, to jeszcze wielu zawodników ma świadomość, że to może być ich ostatni mecz. Więc po co ryzykować uraz, a co za tym idzie zmniejszać szanse na pracę w przyszłym roku? Problem jest tylko taki, że u graczy Śląska nie dało się dostrzec większego zaangażowania. Dziwna liga.