Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
rw88
Senior Member
 
Od: 01.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20898
Stary 06.05.2012, 19:48
Z całym szacunkiem dla Śląska, ale na ten moment jedno jest już pewne - sezon 2012/2013 będzie kolejnym bez Mistrza Polski w Lidze Mistrzów. Nie da się grając taką absolutną padakę, będąc bez rozstawienia w III i IV rundzie przejść tak silnych rywali, jakich niewątpliwie będzie miał Śląsk. Legia, czy Lech też grają słabo, ale miały chociaż atut w postaci rozstawienia w pierwszych dwóch rundach, co dałoby już nadzieję na tą fazę grupową LE w ich przypadku.

Niemniej jednak fajnie widzieć Śląska na czele tabeli, że mamy w tej lidze swego rodzaju świeżą krew, na pewno pozytywnie wpłynie to na rozwój piłki we Wrocławiu, być może rozbudzi apetyty wśród władz klubu i kibiców na coś więcej, tak jak to było choćby w Poznaniu. Okienko transferowe pokaże wstępnie, czy postawiono na stagnację, minimalizm i odpuszczenie CL, czy może miło się zaskoczę i we Wrocławiu spróbują poważnie zainwestować w drużynę, a sukces rozbudzi ambicje. Bo jeśli nie teraz, nie po takim sukcesie, to kiedy niby Śląsk ma się stać poważnym europejskim średniakiem?

Wbrew pozorom wydaje mi się, że fakt, iż Legia i Lech grają w LE może bardzo pozytywnie wpłynąć na nasz ranking ligowy. Śląsk mimo wszystko z trudem, ale jest w stanie przejść drugą rundę eliminacji w LM i ewentualnie powalczyć w IV rundzie eliminacji LE, a kto wie, może w ich przypadku miło się zaskoczę? Lech zaczyna od pierwszej rundy, ma potem rozstawienia przez całe eliminacje i może naszej lidze nabić naprawdę sporą ilość punktów, Legia bodajże ma rozstawienia do trzeciej rundy włącznie, Ruch przy dobrych lotach też jest w stanie dorzucić jakieś punkty choćby za przejście tej jednej rundy, w której będzie rozstawiony.

Legia, wydaje mi się, że nawet w tym składzie który posiada na ten moment ma potencjał ku temu, żeby grać dużo lepszą piłkę niż aktualnie (tą na miarę pucharów jesienią), szczególnie jeśli trafią chociaż z jednym transferem, który wzmocni ich ofensywę (mają kasę na płace zwolnioną z Novo i Blanco), a do formy wróci Radović. Lech koniecznie musi się wzmocnić, bo granie z tą kadrą, nawet biorąc pod uwagę rozstawienie, jest olbrzymim ryzykiem.

Generalnie wydaje mi się, że najtrudniejszą przeprawą w ich przypadku może być...początek. Zaczynają dosyć wcześnie puchary, z pewnością UEFA znowu dowali jakiś podział geograficzny, znowu czekają polską drużynę wyprawy do Azji, gdzie dzieją się cuda, murawa jak pastwisko, a rywale zmuszają do ataku pozycyjnego i walczą zmotywowani jak w finale LM. W dodatku tracą oni Rudniewa, Stilicia, Wojtkowiaka, nie zagra też Murawski, być może Kamiński, o ile znajdzie się w kadrze na EURO. Nawet jeśli poczynią jakieś wzmocnienia, to ich skład będzie jedną wielką prowizorką, nie ma szans, żeby przeskoczyli brak zgrania, no i wątpliwe, że tak szybko zakontraktują nowych grajków.

Mimo wszystko mam nadzieję, że polskim klubom się powiedzie, bo naprawdę jest ogromna szansa, żeby za te cztery lata mieć piątą ekipę do pucharów - ważne żeby te 5 punktów regularnie do rankingu dostarczać. A i Wiśle przyda się dobry występ polskiej czwórki w następnym sezonie, bowiem przy aktualnym rankingu punktowym Wisły o rozstawieniu w kolejnych sezonach mogą decydować te punkty z rankingu krajowego. A kto wie, być może właśnie rozstawienie zadecyduje o awansie do LM w przyszłości.
Odpowiedz cytując