|
Było globalnie, teraz lokalnie.
Przed wybuchem II wojny światowej pewna pani w Krakowie skorzystała z lokalizacji radiowego mikrofonu w pewnej znanej i obleganej lokalizacji, wykrzykując hasło, które dzisiaj nie tyle że byłoby złamaniem wszelakiej politycznej poprawności, to jeszcze miałoby podtekst kibicowski. Sprawa trafiła do sądu, gdzie kobietę skazano na niską grzywnę z ciekawym uzasadnieniem.
1. Gdzie miało miejsce to zajście?
2. Co krzyczała kobieta do mikrofonu?
3. Za co konkretnie została ukarana grzywną?
Ostatnio edytowane przez Watts : 06.05.2012 o godz. 11:16.
|